"Głupi przywódcy". Właściciel linii lotniczych wskazuje winnych wysokich cen biletów

Richard Branson
Kryzys paliwowy. Problemy linii lotniczych
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Kathy Hutchins/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Założyciel Virgin Group sir Richard Branson - do którego należą między innymi linie Virgin Atlantic - obwinił "głupich przywódców" o globalny wzrost cen biletów lotniczych, nawiązując do wojny toczonej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi.

Konflikt na Bliskim Wschodzie - i związana z nim blokada cieśniny Ormuz - spowodował gwałtowny wzrost cen paliw samochodowych i lotniczych. W przypadku tych ostatnich europejska stawka referencyjna osiągnęła w kwietniu rekordowe 1,8 tys. dolarów za tonę, co było znaczną różnicą wobec 800 dolarów notowanych przed 28 lutego, kiedy Stany Zjednoczone i Izrael dokonały ataku na Iran. W ciągu ostatnich pięciu miesięcy cena spadła do ok. 1,45 tys. dolarów.

Richard Branson krytykuje

W konsekwencji linie lotnicze zmuszone były podnieść ceny biletów. Opublikowana w kwietniu analiza firmy konsultingowej Teneo wykazała, że wojna w Iranie doprowadziła do podwyżek o 25 proc.

Virgin Atlantic zdecydowało się na ten krok w maju. Właściciel przewoźnika sir Richard Branson skomentował ostatnio w rozmowie z BBC, że wojna jest "całkowicie niepotrzebna" i została wszczęta przez "głupich przywódców".

- Istniało porozumienie jądrowe między Iranem a resztą świata, które zostało wynegocjowane przez prezydenta Obamę i wielu przedstawicieli Europy - stwierdził.

Jak zwrócił uwagę, "to działało, więc nie było potrzeby je zrywać".

- Ta wojna jedynie doprowadziła do znacznie wyższych cen ropy na całym świecie. Jedną z konsekwencji jest inflacja - dodał.

Podwyżki Virgin Atlantic

Z kolei szef Virgin Atlantic, Corneel Koster poinformował BBC, że przy "takim poziomie cen paliwa" dopłaty są "absolutnie konieczne". Zauważył również, że "w tej chwili trudno jest optymistycznie patrzeć na sytuację na Bliskim Wschodzie".

Wprowadzona przez Virgin dopłata paliwowa zwiększyła cenę biletu w klasie ekonomicznej o 50 funtów, w klasie premium o 180 funtów, a w klasie biznesowej o 360 funtów. Koster zaznaczył jednak, że mimo rosnących kosztów, przewoźnik nie planuje wprowadzać większych zmian w zimowym rozkładzie lotów.

Ryanair ostrzega

Niektórzy z konkurentów linii należących do grupy Virgin, oprócz podwyżek cen biletów, zmniejszyli również liczbę lotów. W pierwszym tygodniu września linie Ryanair ogłosiły, że zimowy rozkład będzie ograniczony z powodu kosztów paliwa. Irlandzki przewoźnik podkreślił również, że ceny biletów na europejskich trasach krótkodystansowych "znacznie wzrosną", jeśli paliwo będzie drożało do kolejnego lata.

Źródło: BBC
Zobacz także: