W sobotę rano media przekazały, że ukraińskie jednostki mają obowiązek zachowania "ciszy" na lądzie, w powietrzu i na morzu od północy 5 września do północy 8 września. Wstrzymanie ataków przez Kijów ma związek z wizytą amerykańskiej delegacji na Kremlu.
W sobotę przed południem rosyjska agencja informacyjna Interfax, powołując się na własne źródła, podała, że w Moskwie wylądował samolot biznesowy, którym podróżowali specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff oraz zięć głowy państwa Jared Kushner.
Rozmowy w Moskwie w cieniu ataków
Planowane negocjacje nie powstrzymały jednak Moskwy. Rosja ponownie zaatakowała ukraińskie miasta w nocy z piątku na sobotę, chociaż - jak podaje Reuters, powołując się na rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa - Władimir Putin miał polecić nie atakować Kijowa przez trzy dni w związku z przygotowaniami do rozmów z amerykańskimi wysłannikami.
Z kolei szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oświadczył wcześniej w sobotę, że wstrzymanie ognia zaproponowała Rosji Ukraina. Potwierdził również, że Witkoff i Kushner w niedzielę odwiedzą Ukrainę. Doradca głowy państwa wyraził także przekonanie, że Rosjanie mogą powstrzymać się 6 września od ataków na Kijów ze względu na obecność w ukraińskiej stolicy przedstawicieli amerykańskiej administracji.
Celem Rosjan stało się między innymi przedsiębiorstwo przemysłowe w mieście Kamieńskie w obwodzie dniepropetrowskim. "Cztery osoby poniosły śmierć, sześć zostało rannych. Wróg niemal 30 razy zaatakował cztery rejony obwodu z użyciem bezzałogowców, artylerii i rakiet" - napisał szef władz obwodowych Ołeksandr Hanża w komunikatorze Telegram.
W sobotę w mieście ogłoszono dzień żałoby. Później deputowany do ukraińskiego parlamentu Musa Mahomedow poinformował, że potwierdzono śmierć pięciu pracowników przedsiębiorstwa.
"Tej nocy rosyjscy okupanci uderzyli w Kamieńskie pięcioma rakietami balistycznymi. Celem ataku był zakład Kametstal - przedsiębiorstwo, które, mimo wszystko, nadal funkcjonowało. Teraz stanęło. Rosjanie po raz kolejny próbowali zniszczyć to, co tworzyły pokolenia ukraińskich hutników" - napisał na Facebooku.
"Po tym wszystkim ktoś jeszcze będzie mówił o 'zawieszeniu broni'? Po raz kolejny podobne deklaracje Kremla okazały się pustymi słowami" - dodał.
Armia Putina atakowała też obwód kijowski. W Boryspolu częściowo zniszczono 9-piętrowy budynek - przekazała Państwowa Służba Ukrainy do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych.
Dwie osoby zostały ranne, a 15 mieszkańców ewakuowano. Jak dodano, w rejonie Buczy Rosjanie ponownie zaatakowali budynek magazynowy w trakcie akcji gaśniczej.
Wojska rosyjskie wielokrotnie atakowały dronami jedno z centrów handlowych w Mikołajowie. W wyniku uderzeń wybuchł pożar. Dwie osoby zostały ranne: 72-letni mężczyzna i 17-letnia dziewczyna - przekazały służby.
W obwodzie dnieprowskim siły rosyjskie zaatakowały stację obsługi samochodów, zabijając jedną osobę i raniąc pięć - przekazał portal "Ukraińska Prawda". Wszyscy ranni trafili do szpitala. Dwóch mężczyzn jest w stanie ciężkim.
Zełenski: Rosja demonstracyjnie zaatakowała lotniska
Rosyjskie ataki podsumował w mediach społecznościowych prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "W wielu regionach - w Chersoniu, Boryspolu oraz w obwodzie charkowskim uszkodzono zwykłe budynki mieszkalne. W Sumach i Mikołajowie drony uderzyły w centra handlowe" - czytamy w jego wpisie na X.
Jak dodał, Rosjanie przeprowadzili też "demonstracyjne" ataki na lotniska w Kijowie i Boryspolu. "Były to ataki celowe, po raz pierwszy od dłuższego czasu" - zaznaczył ukraiński przywódca i powiązał ataki z planowanym przybyciem amerykańskich wysłanników do stolicy Ukrainy.
"Odnotowaliśmy ten rosyjski ruch i w przyszłym tygodniu odpowiednio dostosujemy nasze działania dotyczące rosyjskiej przestrzeni powietrznej, która stała się niebezpieczna z powodu obecności naszych dronów i pocisków na niebie" - zapowiedział Zełenski. Zastrzegł, że "Ukraina jest zainteresowana przybliżeniem pokoju, ale Rosja zostanie pociągnięta do odpowiedzialności za swoje działania".
Zapowiedzi Trumpa o zakończeniu wojny w Ukrainie
Prezydent USA Donald Trump poinformował, że wysłał Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera z propozycją zakończenia wojny. Najpierw mają odwiedzić Moskwę, a w niedzielę Kijów. - Wykonali świetną robotę i wysłaliśmy ich, żeby sprawdzili, czy możemy coś zrobić. I jest spora szansa, że nam się uda - powiedział w piątek Trump.
Według agencji Reuters, wysłannicy w Moskwie spotkają się z doradcą Putina do spraw inwestycji i współpracy gospodarczej Kiriłłem Dmitrijewem.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oznajmił, że Ukraina przygotowuje się do tej wizyty i zapewni bezpieczeństwo rosyjskiej przestrzeni powietrznej podczas pobytu specjalnych wysłanników w Rosji. Podkreślił również, że oczekuje zaprzestania ataków na Ukrainę przez rosyjskie wojska w czasie wizyty negocjatorów w Kijowie.
W piątek rosyjski dron uderzył w gabinet pełniącego obowiązki szefa SBU w centrum Kijowa.