|

Nie mogą odzyskać pieniędzy. "Chciałem tylko wymienić walutę"

"Usłyszałem: niech się pan nie martwi, pieniądze przyjdą”
"Usłyszałem: niech się pan nie martwi, pieniądze przyjdą”
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Nie inwestowałem, nie ryzykowałem. Chciałem tylko wymienić walutę - mówi jeden z klientów Aforti Exchange. Od początku roku bezskutecznie próbuje odzyskać wpłacone pieniądze. Firma przekonuje, że wszystko w tym przypadku jest zgodne z regulaminem, wspomina też o problemach technicznych i zakończeniu współpracy przez kluczowego partnera. Klientów, którzy czekają na swoje środki jest jednak więcej, a sprawę bada prokuratura. Artykuł dostępny w subskrypcji

Marcin Zieliński prowadzi firmę transportową. Z platformą oferującą wymianę walut współpracował od 2018 roku. - Jeszcze w październiku wszystko działało. Wymieniłem ponad 130 tysięcy euro, na drugi dzień pieniądze wróciły - opowiada w rozmowie z TVN24+.

- Człowiek nie miał żadnych podejrzeń. To wyglądało jak normalna, bezpieczna usługa - dodaje.

Dziś jest cały w nerwach. - Nie inwestowałem, nie ryzykowałem. Chciałem tylko wymienić walutę - mówi.

Chodzi o Aforti Exchange, spółkę z grupy Aforti Holding, która w ramach marki aforti.biz ma w ofercie "wymianę walut i zabezpieczenie ryzyka walutowego".

Klient przelewał pieniądze na rachunek w Aforti, wybierał walutę, akceptował kurs, a po przewalutowaniu zlecał przelew środków na swój zwykły rachunek bankowy. Wszystko odbywało się online: bez gotówki i bez wizyty w placówce.

"Niech się pan nie martwi, pieniądze przyjdą"

Czytaj także: