Marcin Zieliński prowadzi firmę transportową. Z platformą oferującą wymianę walut współpracował od 2018 roku. - Jeszcze w październiku wszystko działało. Wymieniłem ponad 130 tysięcy euro, na drugi dzień pieniądze wróciły - opowiada w rozmowie z TVN24+.
- Człowiek nie miał żadnych podejrzeń. To wyglądało jak normalna, bezpieczna usługa - dodaje.
Dziś jest cały w nerwach. - Nie inwestowałem, nie ryzykowałem. Chciałem tylko wymienić walutę - mówi.
Chodzi o Aforti Exchange, spółkę z grupy Aforti Holding, która w ramach marki aforti.biz ma w ofercie "wymianę walut i zabezpieczenie ryzyka walutowego".
Klient przelewał pieniądze na rachunek w Aforti, wybierał walutę, akceptował kurs, a po przewalutowaniu zlecał przelew środków na swój zwykły rachunek bankowy. Wszystko odbywało się online: bez gotówki i bez wizyty w placówce.