Jak poinformował Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków, trwające na terenie Morysina badania archeologiczne właśnie dobiegły końca.
"To ważny krok w zachowanie historii tego miejsca. Teraz ruszają prace przygotowawcze do wstępnego zabezpieczenia i remontu obiektów" - poinformował Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.
Romantyczny park z charakterystyczną rotundą
Miejsce to ma bogatą historię. Jak przypomniał konserwator, to właśnie tutaj właścicielka Wilanowa - Aleksandra Potocka, poleciła przekształcić dawny las łęgowy, pełniący wówczas funkcję zwierzyńca - w romantyczny park rodem z angielskiej wsi. Działo się to w pierwszej połowie XIX wieku, a sama nazwa Morysin pochodzi od imienia najmłodszego wnuka Stanisława Potockiego - Maurycego.
Z inicjatywy Aleksandry w parku wzniesiono niewielki pałacyk do krótkich, wypoczynkowych pobytów. "Piętrowa rotunda wzorowana na rzymskiej świątyni Westy w Tivoli połączona z parterowym aneksem. Za projekt odpowiadali Stanisław Kostka Potocki i Chrystian Piotr Aigner" - czytamy w komunikacie konserwatora.
Park rozwijali również kolejni właściciele. Około 1850 roku w jego południowej części stanął murowany domek stróża w stylu włoskiego renesansu, zaprojektowany przez Franciszka Lanciego.
Teren podupadł
W latach 1939-1944 park został mocno zapuszczony i zdewastowany, budynki popadły w ruinę i w takim stanie przetrwały do dziś. Jednak, jak zapowiedział konserwator, to niedługo się zmieni.
Obszar parku wraz z zabudowaniami stanowi własność w Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, które rozpoczęło zabezpieczenie zabytków.