Akty dywersji na kolei. Premier zaapelował, żeby 2026 rok nie był rokiem utarczek, wojen między partiami i fochów. Tomasz Trela z Lewicy przyznał w drugiej części "Tak jest", że ciężko jest mu to sobie wyobrazić, ponieważ Jarosław Kaczyński na wszystkim chce robić politykę i "absolutnie nie bierze pod uwagę tego, że wróg jest za wschodnią granicą". Krzysztof Szczucki, który razem z innymi politykami PiS we wtorek i w środę opuszczał salę plenarną, gdy przemawiał poseł opozycji, uważa, że "apele o jedność trzeba zaczynać od siebie". Wskazał na premiera i ministra spraw zagranicznych. Argumentował to tym, iż Radosław Sikorski w swoim przemówieniu w Sejmie "atakował prezydenta Karola Nawrockiego oraz wytwarzał problem, którego nie ma".