|

Dementi na posiedzeniu rządu. Tusk do ministrów: śpijcie spokojnie, ale...

Premier Donald Tusk na posiedzeniu rządu w KPRM
Premier Donald Tusk na posiedzeniu rządu w KPRM
Źródło: Paweł Supernak/PAP
Donald Tusk komentował doniesienia o rzekomej rekonstrukcji rządu w trakcie posiedzenia Rady Ministrów. Arleta Zalewska i Konrad Piasecki relacjonowali w "Podcaście politycznym" w TVN24+ zapewnienia szefa rządu wobec ministrów. Czy słowa premiera uspokoiły nastroje? Artykuł dostępny w subskrypcji

"Podcast polityczny" Arlety Zalewskiej i Konrada Piaseckiego można oglądać na żywo co środę o godzinie 9 w TVN24+ oraz jako wideo na żądanie.

W ostatnim tygodniu media donosiły o tym, że Tusk planuje "małą rekonstrukcję" rządu. Wśród osób, które miały stracić stanowiska, pojawiły się ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, ministra kultury Marta Cienkowska oraz ministra edukacji Barbara Nowacka.

Ostatnie zmiany w rządzie dokonały się w ubiegłym roku po kampanii prezydenckiej, którą wygrał Karol Nawrocki. Zdaniem autorów "Podcastu politycznego" Arlety Zalewskiej i Konrada Piaseckiego, Donald Tusk potrzebował wtedy "politycznej dynamiki" i "walnięcia pięścią w stół".

A jak jest teraz? Jak udało się ustalić dziennikarzom, Tusk komentował ostatnie doniesienia w trakcie posiedzenia rządu. Co usłyszeli ministrowie? Czy to uspokoiło nastroje i pojawiające się niepewności?

Cztery kobiety tracą stanowiska w rządzie? "Kompletnie mi to nie pasowało"

Konrad Piasecki zwrócił uwagę, że wśród wymienianych przez media znalazły się same kobiety. - Sytuacja, w której Donald Tusk wyrzuca z rządu, w którym i tak jest mniejszość kobiet, cztery kobiety, to niezależnie od wszystkiego kompletnie mi nie pasowało - ocenił dziennikarz.

Podkreślił też, że w przypadku Sobierańskiej-Grendy to była osobista decyzja Tuska, aby resort zdrowia objęła osoba bez zaplecza politycznego. Jak dodał, jeśli chodzi o podziały resortów pomiędzy Polską 2050 a Centrum - premier "nie za bardzo ma ochotę teraz czynić jakieś sprawiedliwości i wyrównywać jednych i drugich stanowiska w rządzie". Z kolei Barbara Nowacka, zdaniem Piaseckiego, ma "dosyć silną pozycję polityczną, niezależnie od tego, co wydarzyło się w kampanii prezydenckiej". Nowacka brała aktywny udział w działaniach sztabu Rafała Trzaskowskiego.

Tusk planuje "małą rekonstrukcję"? "Od początku mi to nie pasowało"
Źródło: TVN24

"Popłoch i niepewność" w resorcie Nowackiej

Według informacji Zalewskiej, mimo to medialne doniesienia wywołały "popłoch" w resorcie edukacji. - Wynikał z tego po prostu, że oni nie mieli żadnych informacji (...) nie było żadnych rozmów premiera z ministrą Nowacką, nie było żadnych sugestii - relacjonowała.

Według Zalewskiej, ta niepewność mogła wynikać z tego, że "premier sięga po rekonstrukcję jako po narzędzie polityczne", a jego decyzje "powstają w bardzo wąskim gronie". - Nowacka jest polityczką, która zna realia. Wie, jak zapadały decyzje dotyczące chociażby dymisji jej kolegi, czyli ministra sportu Sławomira Nitrasa. Są decyzje, które zapadają w wąskim gronie, a zainteresowany jest informowany w ostatniej chwili - kontynuowała autorka podcastu. Nitras stracił stanowisko ministra sportu w wyniku ubiegłorocznej rekonstrukcji, po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach prezydenckich. Polityk KO również był aktywny w działaniach kampanijnych.

Co Tusk powiedział ministrom?

Jak ujawnił Konrad Piasecki, Tusk twardo zdementował doniesienia o planowanej rekonstrukcji rządu na posiedzeniu Rady Ministrów.

- Odpowiedział: "Drodzy państwo, ja zupełnie nie wiem, skąd się wzięła tak mizoginistyczna plotka. Czy w ogóle wyobrażacie sobie państwo, zwłaszcza mówię to do pań w rządzie, że ja mógłbym dokonywać rekonstrukcji, w której bym odwoływał wyłącznie kobiety? - relacjonował dziennikarz wystąpienie Tuska. Jest jednak - jak relacjonują nasi dziennikarze - jedno "ale".

Czytaj także: