Dziennikarze TVN24 Kacper Sulowski i Jan Kunert dotarli do informatorów, którzy opowiedzieli im o kulisach funkcjonowania powołanej za rządów PiS Polskiej Fundacji Narodowej. Spółki Skarbu Państwa wyłożyły setki milionów na finansowanie tej fundacji. - Fundacja przez 8 lat rządów PiS była jak oblężona twierdza, jeśli chodzi o pytania o jej wydatki zadawane przez dziennikarzy. Miała dbać o dobry wizerunek Polski, ale szybko okazało się, że powstała po to, żeby dbać o dobry wizerunek władzy - mówił Kacper Sulowski w rozmowie z Piotrem Marciniakiem. Dodał, że PFN płaciła Telewizji Republika. - Nikt w PFN nie pojawił się z ulicy. Kolorytu medialnego zarządowi nadawał Maciej Świrski - powiedział Sulowski. Ekspert Fundacji im. Stefana Batorego Krzysztof Izdebski stwierdził, że Kaczyński dobrał ludzi, którzy nieudolnie prowadzili PFN. - Czy zapamiętaliśmy jakąś kampanię, która rzeczywiście poprawiała wizerunek Polski? Miał być film z Melem Gibsonem o Polsce. Minęło 8 lat i nie powstał - zaznaczył Izdebski.