Emmanuel i Brigitte Macron odwiedzili Wietnam. Tuż przed opuszczeniem rządowego samolotu między małżonkami doszło do nietypowej sytuacji. Scenę zarejestrowały kamery Associated Press. Na nagraniu widać, jak dłoń Brigitte Macron odpycha twarz męża. - Macron później tłumaczył, że to były wygłupy, ale to nie wyglądało na wygłupy - ocenił Marcin Wrona w programie "Rozmowy na szczycie" w TVN24+. Dodał, że ten incydent jest "przyczynkiem do szerszej dyskusji o tym, że trzeba zachowywać uważność na każdym kroku". - Nigdy nie wiesz, kiedy kamera jest włączona i czasem może się to stać przyczyną wielce krępujących czy nawet politycznie trudnych sytuacji, jak w przypadku Baracka Obamy, kiedy wyszeptał Miedwiediewowi do ucha, żeby ten przekazał Putinowi, że będzie bardziej elastyczny po wyborach - powiedział Wrona. Jacek Stawiski zauważył, że francuska para prezydencka od lat jest tematem wielkiego, zorganizowanego hejtu. - To jest związane też tym, że prezydent jest młodszy od swojej żony i poznał ją jako licealista. Rozpowszechniane są najróżniejsze teorie spiskowe na temat ich związku. Nie wykluczałbym, że są też jakieś napięcia w Pałacu Elizejskim na tym tle - stwierdził Stawiski. Wyjaśnił, że "są podejrzenia, iż Rosja inspiruje kampanię ośmieszania Macrona także poprzez jego relacje z żoną".