Prokuratura musi działać w taki sposób, że zaczyna od tych spraw mniejszych, aż dąży do tego szczytu piramidy. Następuje ta kumulacja i w tym przypadku dotyczy to Zbigniewa Ziobro - skomentował w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 Adam Bodnar. Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości i byłego prokuratora "pozycja procesowa Zbigniewa Ziobro zmieniła się". - To jest kompletnie inny moment procesowy. Od niego ta obawa mataczenia jest zupełnie większa. Po drugie, jest tutaj obawa ucieczki - wskazał. Odniósł się też do zarzutu prokuratury wobec Ziobry, który dotyczy działań w zorganizowanej grupie przestępczej. - Ze zgromadzonych informacji wynika, że następowało ustalanie, kto ma dostać dotacje, na jakich zasadach, jak złożyć te wnioski, jak dogadać się z niektórymi podmiotami. Jeżeli to następuje w taki sposób, że jest to koordynowane, przygotowywane, a później to się dzieje, to już jest grupa przestępcza - wyjaśnił. Przytoczył też list, w którym Jarosław Kaczyński ostrzegał Zbigniewa Ziobrę. - Jeżeli sam Jarosław Kaczyński poświęcił swój czas i zdecydował się na to, żeby taki list kierować, to nie można teraz mówić, że nic nie ma na rzeczy - podkreślił.