My patrzymy na to, co się wydarzyło, przez pryzmat polskiego interesu - mówił przedstawiciel Kancelarii Prezydenta o sprawie amerykańskiej operacji w Wenezueli i uprowadzeniu Nicolasa Maduro. Marcin Przydacz w "Rozmowie Piaseckiego" przekonywał, że "demokratyzacja Wenezueli może mieć pozytywny wymiar", w tym uwolnienie baryłek ropy na rynek światowy. - Ameryka udowodniła, że ma dużo większe możliwości ingerencji niż jakiekolwiek inne państwo - skomentował Przydacz. Następnie odniósł się do chęci przejęcia Grenlandii przez USA. - Wierzę, że dialog między Waszyngtonem i Kopenhagą okaże się skuteczny, znajdzie się sposób, jak postępować - powiedział gość programu. Odnosząc się do niektórych wypowiedzi przedstawicieli amerykańskich władz w tej sprawie ocenił, że "nie jest to pierwszy raz, kiedy stosuje się naciski". Przydacz poinformował także, że prezydent i premier są "w bezpośrednim kontakcie" w kwestii swojego spotkania. Mówił, że Karol Nawrocki przyjmie Donalda Tuska. - Najpewniej odbędzie się to w piątek - dodał. - Sytuacja polityczna międzynarodowa wymaga tutaj bezpośredniej dyskusji i ustaleń dwóch najważniejszych urzędników w państwie - podkreślił gość programu.<br/>