Prezydent Karol Nawrocki zmienił swoje plany dotyczące wizyty na Węgrzech i postanowił odwołać spotkanie z premierem Viktorem Orbanem. - To była jedyna słuszna decyzja w tym momencie - skomentował Marcin Horała (PiS). Nie można było tego zrobić w kilka dni po spotkaniu Orbana z Putinem, bo to w języku dyplomacji jest taki sygnał, że my właściwie to akceptujemy - wyjaśnił. Gość Konrada Piaseckiego odniósł się do kolejnego weta prezydenta i sporu z rządem. - To jest bardzo dobrze przez prezydenta umotywowane. A co więcej, często w ślad za nim idzie zapowiedź lub wręcz gotowa już inicjatywa ustawodawcza, która ten obszar reguluje, ale dużo lepiej - stwierdził. Na koniec pytany był o spór frakcji w PiS. - Nie jest tajemnicą, że w partii szerokiego obozu, wielkiego namiotu, takiego jak Prawo i Sprawiedliwość, są różne nurty. Ja akurat nie należę do tego samego nurtu, co koledzy z Suwerennej Polski - przyznał.