Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek między innymi ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa. Argumentował, że ta ustawa wprowadziłaby jeszcze większy chaos, niż jest obecnie. - Jest odwrotnie. Pan prezydent Nawrocki przedłuża chaos wprowadzony przez pana Ziobrę i PiS w poprzednich kadencjach - skomentował Marcin Bosacki. Według wiceministra spraw zagranicznych to "bardzo szkodliwa decyzja, ale zgodna z doktryną Cenckiewicza, czyli sypania piachu w tryby rządu". - Szkodzi Polakom, a nie rządowi - ocenił Bosacki. Według niego działania prezydenta mają jedynie cel polityczny. - Dla PiS i pana Nawrockiego nie ma nic, co jest wartością państwową, tylko wszystko jest polityką - podsumował polityk KO. Pytany o ewentualne weto dla ustawy o programie SAFE stwierdził, że byłoby to "ukoronowanie doktryny Cenckiewicza". Bosacki pytany o słowa wicepremiera Kosiniaka-Kamysza o "Fort Trump" w Bolesławcu i swoim komentarzu o "lizusostwie", powiedział, że nazwałby to jednak "przejęzyczeniem" szefa MON. - Polska jest na tyle poważnym krajem i sojusznikiem, że starając się o korzystne dla nas projekty zbrojeniowe, nie musi tego w ten sposób argumentować. To jest niepotrzebne - ocenił. Marcin Bosacki był również pytany o pierwsze spotkanie Rady Pokoju. - Uważam, że to, że prezydent wysłał tam ministra Przydacza, to nie jest zły pomysł [...]. Zawsze warto na takich zgromadzeniach przyłożyć ucho i w tym wypadku tym uchem był minister Przydacz - stwierdził wiceszef MSZ.