Wybuch i pożar w bloku. "Siła eksplozji rozniosła się po klatce"

Do wybuchu doszło w piwnicy
Mieszkańcy o wybuchu w bloku w Gorzowie Wielkopolskim
Źródło: TVN24
W bloku przy ulicy Wróblewskiego w Gorzowie Wielkopolskim doszło do wybuchu i pożaru. Z budynku ewakuowano 48 osób. Przyczyna wybuchu nie jest na razie znana. Na miejscu pracują inspektorzy nadzoru budowlanego. Ocenili już wstępnie stan bloku.

Nad ranem w Gorzowie Wielkopolskim doszło do wybuchu i pożaru w piwnicy czteropiętrowego bloku przy ul. Wróblewskiego. Nikt nie odniósł obrażeń, ale wybuch doprowadził do uszkodzeń części ścianek działowych w piwnicy i wejścia do klatki schodowej.

- Są dosyć duże zniszczenia, zarówno w piwnicy jak i w całym ciągu aż do góry budynku. Siła wybuchu rozniosła się po klatce schodowej. Doszło między innymi do zniszczenia drzwi na całym piętrze - powiedział mł. bryg. Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskiej straży pożarnej.

Ewakuowano kilkadziesiąt osób
Ewakuowano kilkadziesiąt osób
Źródło: TVN24

Inspektorzy oceniają stan budynku

Na miejscu pojawili się inspektorzy nadzoru budowlanego, którzy zajęli się oceną stanu technicznego obiektu. To oni podejmą kluczowe dla mieszkańców decyzje. Tuż po godzinie 11, gorzowski magistrat poinformował, że z oględzin nadzoru budowlanego wynika, że po wybuchu i pożarze w piwnicy bloku nie doszło do uszkodzenia elementów konstrukcyjnych budynku.

- Inspektorzy nadzoru budowlanego kontynuują jeszcze oględziny, ale wstępnie można powiedzieć, że nie doszło do jakichś poważnych uszkodzeń konstrukcji budynku i naruszenia jego stateczności. Uszkodzenia dotyczą przede wszystkim ścian działowych i innych elementów, które nie mają wpływu na bezpieczeństwo budynku i w związku z tym najprawdopodobniej budynek zostanie udostępniony do użytkowania – powiedział Wiesław Ciepiela, rzecznik urzędu miasta.

Wybuch w piwnicy nie uszkodził konstrukcji
Wybuch w piwnicy nie uszkodził konstrukcji
Źródło: KMP Gorzów Wielkopolski

Dodał, że zanim to nastąpi, inspektorów, służby i zarządcę budynku czeka jeszcze sprawdzenie stanu wszystkich instalacji w budynku i usunięcie ewentualnych uszkodzeń. - Te prace potrwają przynajmniej kilkanaście godzin. Po ich zakończeniu będzie można ostatecznie zdecydować, czy i kiedy mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich domów - zaznaczył rzecznik.

Jak przekazała wiceprezydentka Małgorzata Domagała, urzędnicy są w kontakcie z poszkodowanymi rodzinami. Część z nich zamierza zatrzymać się na razie u bliskich. – Tym, którzy będą tego potrzebować, zapewnimy nocleg – dodała wiceprezydentka.

Rzecznik magistratu poinformował, że na razie nie są znane przyczyny wybuchu. - Służby będą ustalać, czy doszło do nieszczelności instalacji gazowej, czy też zdarzenie miało inne podłoże. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana. O kolejnych ustaleniach będziemy informować w następnych komunikatach - przekazał Ciepiela.

"Jedna rota gasiła pożar, druga ewakuowała ludzi"

Zgłoszenie o wybuchu wpłynęło w środę o godzinie 4.39. Na miejsce skierowano 10 zastępów straży pożarnej.

Pożar powstały w wyniku wybuchu został szybko opanowany. Potem strażacy przystąpili do odgruzowywania piwnicy. Na miejscu pracują już policjanci i prokurator oraz biegły z zakresu pożarnictwa, który ma ustalić przyczynę wybuchu. - Jedna rota gasiła pożar, druga ewakuowała ludzi. (...) Najważniejsze, że w zdarzeniu nikt nie został ranny. W piwnicy nie było ludzi - powiedział mł. bryg. Kaniak.

Wybuch w budynku w Gorzowie Wielkopolskim
Wybuch w budynku w Gorzowie Wielkopolskim
Źródło: TVN24

Ewakuowano 48 osób. Jedna osoba została przetransportowana na SOR w związku z atakiem paniki, którego doznała po ewakuacji.

Tuż po zdarzeniu prezydent Gorzowa skierował na miejsce wydarzenia służby zarządzania kryzysowego i pomocy społecznej. Dla ewakuowanych 48 mieszkańców zostały podstawione dwa autobusy MZK i przygotowano dla nich tymczasowe miejsce schronienia w pobliskim żłobku.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Kuba Koprzywa, Aleksandra Arendt-Czekała

Czytaj także: