W ostatnich tygodniach Grenlandia znalazła się w centrum polityki międzynarodowej. Według prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa jej przejęcie przez USA jest niezbędne dla światowego bezpieczeństwa. Jak się okazuje, sytuacja na największej wyspie świata jest gorąca nie tylko pod względem geopolitycznym.
Czytaj więcej: Premier Grenlandii ostrzega. "Nadal poszukują sposobów"
Grenlandia ociepla się bardzo szybko
Według wstępnych danych zaprezentowanych przez Duński Instytut Meteorologii (DMI), miniony styczeń był najcieplejszym w historii Grenlandii. Średnia temperatura w stolicy regionu - Nuuk - wyniosła 0,2 stopnia Celsjusza. Dla porównania - średnia wieloletnia to -7,7 st. C.
- Zmiany klimatu są już dobrze widoczne na Grenlandii - powiedział Jacob Hoyer, dyrektor Narodowego Centrum Badań Klimatycznych DMI. - Nasze dane pokazują, że ocieplenie postępuje tam cztery razy szybciej niż średni wzrost temperatury w skali globalnej.
Wyższa temperatura nie pozostanie bez wpływu na główną gałąź przemysłu na Grenlandii - rybołówstwo. Według danych portalu "Statistics Greenland" przytoczonych przez agencję Reuters, sektor ten zapewnia 15 procent wszystkich miejsc pracy na wyspie, a połowy stanowiły 23 proc. grenlandzkiego PKB. Ocieplające się wody i zanikający lód mogą zmienić ekosystem, a co za tym idzie, także zasobność morza.
Donald Trump i trzecia część królestwa. Obalamy mity
Górnictwo zamiast połowu?
Grenlandia jest cenna nie tylko ze względu na położenie. Na wyspie znajdują się strategiczne zasoby mineralne. Duńskie badania prowadzone w 2023 roku wykazały, że 25 z 34 minerałów uznanych przez Komisję Europejską za "surowce krytyczne" znajduje się właśnie tam.
Jak wyjaśnił Hoyer, dotkliwy mróz oraz obecność pokrywy lodowej sprawiały, że dotychczas wydobycie minerałów na Grenlandii było kosztownym przedsięwzięciem. Dodał, że w ocieplającym się świecie może stać się o wiele bardziej opłacalne.
Opracowała Agnieszka Stradecka/map
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Reuters