Do końca ubiegłego roku miały zakończyć się wszystkie prace przy tramwaju do Wilanowa. Choć linia została otworzona z opóźnieniem pod koniec października 2024 roku, to na prace wykończeniowe, chodniki i zieleń wykonawca dostał jeszcze rok. Ale i tak nie zdążył. Przy Sobieskiego na wysokości Beethovena wciąż leży około 20 drzew, które nie zostały zasadzone przed nastaniem wielkich mrozów. Rząd lip drobnolistnych ma znajdować się między torowiskiem a jezdnią.
Drzewa zabezpieczone workami i korą
- Kontrakt nie został rozliczony, a zieleń traktowana jest jako roboty zaległe - przyznaje Witold Urbanowicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich. - Dokończenie nasadzeń uniemożliwiają w tej chwili warunki pogodowe. Ponadto w zeszłym roku nie odebraliśmy wadliwej partii drzew, co wiązało się z koniecznością zamówienia przez wykonawcę nowej partii drzew, a tym samym wydłużenia całego procesu nasadzeń. Wymagane są odpowiednio duże egzemplarze drzew - nie są to produkty dostępne od ręki w szkółkach - wyjaśnia.
Czy drzewa, które od kilku tygodni leżą w kilkunastostopniowych mrozach, mają szansę się przyjąć? Czy jest sens je sadzić, czy Budimex będzie skazany na zamówienie kolejnych? - Za zabezpieczenie drzew odpowiada wykonawca. Te drzewa przyjechały na budowę już będąc w stanie spoczynku, a przed nastaniem mrozów ich bryły zostały okryte workami jutowymi i kilkunastocentymetrową warstwą kory. Po opadach śniegu zyskały jeszcze kolejne centymetry okrycia i zabezpieczenia przed mrozami – tłumaczy Urbanowicz.
Przedstawiciel tramwajarzy przypomina, że zgodnie z kontraktem drzewa są objęte pięcioletnią gwarancją, w tym okresie za ich utrzymanie odpowiadać będzie wykonawca. - Jeśli coś się nie przyjmie, to wykonawca będzie musiał wymienić na własny koszt, w ramach zobowiązań gwarancyjnych - dodaje Witold Urbanowicz.
Wykonawca: system korzeniowy jest chroniony
Karolina Grzeszczyk z Działu Komunikacji i Marketingu Budimexu jest dobrej myśli. Zapewnia, że za nasadzenia odpowiadają doświadczeni ogrodnicy. - Już na etapie przygotowania drzew w szkółkach, z myślą o sadzeniach realizowanych w okresie późnojesiennym, bryły korzeniowe zostały zabezpieczone dodatkową warstwą juty. Po dostarczeniu drzew na teren inwestycji, w związku z prognozowanymi spadkami temperatur, wykonawca - zgodnie z dobrymi praktykami szkółkarskimi - dodatkowo zabezpieczył bryły korzeniowe grubą warstwą kory ogrodniczej. Zastosowane zabezpieczenia skutecznie chronią system korzeniowy drzew przed negatywnym wpływem niskich temperatur do momentu ich posadzenia. W związku z tym nie ma podstaw, by zakładać, że warunki atmosferyczne wpłyną negatywnie na przyjęcie się drzew – zapewnia Grzeszczyk.
Budimex nieco inaczej widzi kwestie kontraktowe: nie jako zaległość, a "prace dodatkowe", nieobjęte pierwotnym zakresem umowy. - Prace te są realizowane i będą kontynuowane w 2026 roku. W praktyce oznacza to, że mimo formalnego zakończenia kontraktu, na terenie inwestycji są jeszcze prowadzone prace uzupełniające - zapowiada.
Budują ścieżki, programują zieloną falę
Wzdłuż linii do Wilanowa są także uzupełniane chodniki i ścieżki rowerowe, ale to już nie jest działka Budimexu. Za tę inwestycję odpowiada firma Efekt, pracująca na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich.
Sami tramwajarze przez kilka miesięcy będą jeszcze korygować ustawienia sygnalizacji, by na każdym skrzyżowaniu tramwaje miały zieloną falę. Jak mówił niedawno prezes spółki, to "mrówcza praca". Dopiero, gdy uda się zaprogramować wszystkie sygnalizatory tak, by składy miały priorytet, linia uzyska pełną efektywność i optymalny czas przejazdu.
Autorka/Autor: Piotr Bakalarski
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl