Po wprowadzeniu euro wzrosły ceny? Rzecznik MSZ odpowiada

shutterstock_2593925179
Bułgaria wchodzi do strefy euro
Źródło: Reuters
Od stycznia Bułgaria jest członkiem strefy euro. Czy po wprowadzeniu nowej waluty wzrosły tam ceny? Na to pytanie odpowiedział rzecznik resortu spraw zagranicznych Maciej Wewiór i stwierdził, że to "typowa dezinformacja".

W ostatnich tygodniach w mediach społecznościowych pojawiły się liczne wpisy sugerujące, że po wprowadzeniu euro w Bułgarii ceny gwałtownie wzrosły. Jednym z autorów takich stwierdzeń był europoseł PiS Daniel Obajtek, który w opublikowanym wideo przekonywał, że "wdrożono euro i mamy już efekty - trzydziestoprocentowy wzrost cen".

Rzecznik MSZ o cenach w Bułgarii

Na te słowa zareagowali ekonomiści, a nawet przedstawiciele polskiego rządu. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór napisał: "W Bułgarii po wprowadzeniu euro wzrosły ceny? To typowa dezinformacja!".

Dodał też: "Sprawdziłem styczniową inflację m/m w Bułgarii i rzeczywiście wzrosły... o 0,7 proc., ale przed rokiem było to 2 proc. Przykładem był drogi chleb - okazuje się, że zdrożał, bo skończyła się promocja".

W tym przypadku rzecznik MSZ podał dane dotyczące inflacji CPI miesiąc do miesiąca - czyli wzrost cen w porównaniu z poprzednim miesiącem, na przykład o ile wzrosły ceny w styczniu 2026 w porównaniu z grudniem 2025.

Czytaj też: Gwałtowny wzrost cen. Niepokojące problemy po zmianie waluty

Dane przeczą sensacji

Wewiór przypomniał również, że podobne obawy towarzyszyły wprowadzaniu euro w innych krajach regionu. "Litwa: w styczniu 2015 roku, kiedy weszła do strefy euro, ceny spadły o 1,3 proc. (głównym powodem były spadki cen energii). Słowacja: po wprowadzeniu euro w styczniu 2009 roku inflacja miesiąc do miesiąca wyniosła 0,4 proc." - wyliczał.

Informacjom o "trzydziestoprocentowym wzroście cen chleba" przyjrzał się wcześniej ekonomista Marek Tatała z Fundacji Wolności Gospodarczej. "Chleb 'Franzella Simid' faktycznie zdrożał między 31 grudnia a 2 stycznia. Przez euro? Nie. Koniec promocji w sieci Fantastico. Cena wróciła do poziomu z 16 grudnia" - napisał.

Dodał również, że według danych Narodowego Instytutu Statystycznego Bułgarii ceny ogółem wzrosły w styczniu jedynie o 0,7 proc. "Wystarczyło poczekać na dane, zamiast straszyć i się kompromitować" - skomentował ekonomista.

Bułgarski urząd statystyczny NSI podał, że w styczniu inflacja CPI wyniosła w Bułarii 0,7 proc. mdm (w porównaniu z grudniem 2025) oraz 3,6 proc. rdr (w porównaniu ze styczniem 2025). Przypomniał też, że w grudniu 2025 inflacja wyniosła 5 proc. rdr, choć w ujęciu miesięcznym wzrost wyniósł tylko 0,1 proc.

Euro w Bułgarii

1 stycznia 2026 roku Bułgaria weszła do strefy euro jako jej 21. członek. Do końca stycznia obowiązywał okres podwójnego obiegu - można było płacić zarówno w lewach, jak i w euro. Od 1 lutego jedyną oficjalną walutą Bułgarii jest euro.

Lew, używany od końca XIX wieku, był powiązany z euro od 1999 roku. Bułgaria uczestniczyła w mechanizmie ERM II od 2020 roku, a w lipcu 2025 Parlament Europejski potwierdził spełnienie przez kraj kryteriów konwergencji dotyczących m.in. inflacji i stabilności finansów publicznych.

Lewy można wymieniać bez prowizji w bankach i wybranych urzędach pocztowych do 30 czerwca 2026 roku.

Społeczeństwo jest w sprawie euro podzielone - część obywateli obawia się wzrostu cen, zwłaszcza w usługach i handlu. Firmy muszą dostosować systemy księgowe i umowy, jednak większość przedsiębiorstw popiera wprowadzenie wspólnej waluty.

OGLĄDAJ: "Jestem w szoku, tego nie da się opisać". Tomasiak z kolejnym medalem!
pap_20260214_2K8

"Jestem w szoku, tego nie da się opisać". Tomasiak z kolejnym medalem!
WYDANIE SPECJALNE

pap_20260214_2K8
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Bartłomiej Ciepielewski/kris

Zobacz także: