Do kradzieży doszło 1 kwietnia na parkingu sklepu mieszczącego się przy ulicy Konopnickiej w Pabianicach.
"Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że sprawca zabrał mu podręczną torbę w chwili, gdy ten zajęty był pakowaniem zakupów i rozmową telefoniczną. Kradzież zarejestrował również monitoring" - podaje pabianicka policja.
Przyznał się do kradzieży
Na nagraniu widać, że rowerzysta przejechał koło celu kilkukrotnie. "Po kilku 'próbnych podjazdach' osiągnął zamierzony efekt. Kierujący jednośladem wyczekał dogodny moment i gdy klient sklepu wypakowywał zakupy z wózka do bagażnika samochodu zbliżył się na tyle, by zabrać mu saszetkę z dokumentami, kluczami i gotówką" – relacjonują policjanci.
Senior nie był w stanie dogonić rabusia. Zawiadomił policję, która następnego dnia rano dostała też zgłoszenie od kobiety, która na ogrodzeniu zauważyła skradzioną saszetkę. Brakowało w niej 1600 złotych.
47-letni rowerzysta został zauważony przez patrol kilka godzin później. Widząc radiowóz, próbował uciekać, ale został zatrzymany. Przyznał się do kradzieży. "Dodał, że niedawno wyszedł z więzienia, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności za rozbój. Na parkingu sklepu zobaczył łatwy cel więc skorzystał z okazji. Pieniądze wydał na alkohol, a resztę przedmiotów wyrzucił" - czytamy w komunikacie.
Za kradzież szczególnie zuchwałą grozi kara do ośmiu lat więzienia. Ponieważ jednak pabianiczanin działał w warunkach recydywy, musi liczyć się z surowszym wymiarem kary.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Pabianice