Marta stanęła, kierowca tira nie hamował. Łukasz nie pamięta, co stało się przed tragedią

Marta miała 26 lat (materiał z 30.01.19r.)
Marta zginęla na autostradzie A2 (materiał z 30.01.19r.)
Źródło wideo: TVN24 Łódź
Źródło zdj. gł.: TVN24 Łódź
Okoliczności śmierci 26-letniej Marty Flasz już na zawsze pozostaną zagadką. Dziewczyna zginęła siedząc za kierownicą osobowej toyoty, w którą uderzyła ciężarówka z naczepą. Przez siedem lat nie udało się ustalić, dlaczego toyota prowadzona przez dziewczynę się zatrzymała. Przez błąd policji zniknął jeden z kluczowych dowodów.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Pewne jest to, że 26-letnia Marta siedziała za kierownicą srebrnej toyoty. Na prawym fotelu jechał jej chłopak, Łukasz. Wtedy, 9 września 2018 roku jechali do pobliskiego zoo. Przekroczyli bramki autostradowe w Strykowie, a chwilę później doszło do tragedii. Jak?

Pozostało 95% artykułu
Czytaj także: