Do zdarzenia doszło kilka dni temu przy ulicy Puławskiej. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na kierującego Oplem, którego sposób jazdy wskazywał, że może znajdować się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.
"W trakcie próby zatrzymania do kontroli drogowej kierowca wykonał niebezpieczny manewr zmiany pasa ruchu, doprowadzając do zderzenia z autobusem miejskim" - opisała asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.
Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Nie powinno być go w kraju
Funkcjonariusze przeszukali Opla. Znaleźli w nim foliowy woreczek z krystaliczną, różową substancją. "Kierowca przyznał, że narkotyki należą do niego. Badania wykonane przez funkcjonariuszy potwierdziły, że zabezpieczona substancja to mefedron" - przekazała Haberska.
Podczas dalszych czynności policjanci ustalili, że 23-letni obywatel Mołdawii nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami na terytorium Polski, a wcześniej wobec niego została wydana decyzja, zobowiązująca go do opuszczenia kraju oraz zakaz ponownego wjazdu.
Usłyszał zarzuty
Zatrzymany usłyszał zarzuty posiadania środków odurzających oraz kierowania pojazdem pod wpływem substancji psychotropowych. Został również rozliczony za spowodowanie kolizji drogowej.
"W związku z naruszeniem przepisów prawa cudzoziemiec został objęty procedurą deportacyjną, a policjanci wystąpili o jego wydalenie z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" - dodała Haberska.