Wnuczek zaatakował babcię, gdy kazała mu ściszyć laptopa. Jest areszt

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja i prokuratura
Mężczyzna zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty zabójstwa
Źródło: TVN24

Sąd w Łodzi aresztował na trzy miesiące 24-latka, który zadał kilka ciosów nożem swojej 80-letniej babci. Mężczyzna usłyszał zarzuty zabójstwa, do którego się przyznał. Jak informowała w piątek prokuratura podejrzany zabił, bo starsza kobieta "zwróciła mu uwagę, że za głośno oglądał film na laptopie".

Czynności z zatrzymanym 24-latkiem zostały wykonane w piątek (31 stycznia). Mężczyzna został przesłuchany i usłyszał zarzuty.

- Usłyszał zarzut zabójstwa oraz czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego połączonej z usiłowaniem spowodowania u niego oraz u kolejnego pokrzywdzonego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Prokurator skierował do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa wniosek o tymczasowy areszt. Sąd w sobotę (1 lutego) uwzględnił go i aresztował podejrzanego na trzy miesiące - poinformował w poniedziałek w rozmowie z tvn24.pl prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Zwróciła mu uwagę, bo za głośno słuchał laptopa

Prokurator w piątek poinformował o motywie działania mężczyzny.

- 24-latek zaatakował swoją babcię, bo zwróciła mu uwagę, że za głośno oglądał film na laptopie, to miał być motyw jego działania - przekazał.

- Kobieta została wielokrotnie ugodzona nożem w klatkę piersiową, a także posiadała rany cięte na przedramionach, co potwierdziła przeprowadzona sekcja zwłok - dodał prokurator Jasiak.

Podejrzewany - jak podał rzecznik prokuratury - zaatakował też nożem interweniujących policjantów. - Został jednak obezwładniony. Po zdarzeniu rozebrał się do naga, założył kask i wyszedł na balkon - informował rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej.

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja i prokuratura
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja i prokuratura
Źródło: TVN24

Ciało 80-letniej kobiety znalezione w domu w Łodzi

Do zdarzenia doszło w środę (29 stycznia) w domu jednorodzinnym przy ulicy Gładkiej w Łodzi. Jak przekazał wówczas podkomisarz Adam Dembiński z KWP w Łodzi, około godziny 14:40 policja otrzymała zgłoszenie o martwej starszej kobiecie.

Z ustaleń policji wynikało, że zmarła to 80-latka. Miała zostać śmiertelnie ugodzona przez swojego wnuka.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: