Zebrali wymaganą liczbę podpisów, ale część z nich była nieważna. Referendum nie będzie

Łęczyca (woj. łódzkie)
Pełnomocnik grupy referendalnej Monika Buczyńska
Źródło wideo: Piotr Krysztofiak tvn24.pl
Źródło zdj. gł.: Piotr Krysztofiak tvn24.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Komisarz wyborczy w Łodzi odrzucił wniosek grupy mieszkańców Łęczycy, którzy chcieli odwołać burmistrza tego miasta w referendum. Finalnie udało się zebrać wymaganą liczbę podpisów, ale aż 30 procent z nich okazała się nieważna.

Informację o odrzuceniu wniosku o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania burmistrza Łęczycy Pawła Kuleszy potwierdziła w rozmowie z tvn24.pl Anna Milewska z Krajowego Biura Wyborczego w Łodzi. Na stronie internetowej KBW w Łodzi możemy przeczytać, że złożono 1140 podpisów, z czego 821 było prawidłowych, a 319 podpisów nie spełniło wymogów i było nieważnych. Wśród błędów były między innymi nieprawidłowe numery PESEL, brak nazwy miejscowości i niepełny lub nieczytelny adres zamieszkania.

Łęczyca (woj. łódzkie)
Łęczyca (woj. łódzkie)
Źródło zdjęcia: Piotr Krysztofiak tvn24.pl

Powody przeprowadzenia referendum

Jak informowaliśmy w lipcu w tvn24.pl głównymi zarzutami do włodarza Łęczycy stawianymi przez inicjatorów referendum było utracone zaufanie do Pawła Kuleszy, kolesiostwo, brak dużych inwestycji, kulejąca polityka mieszkaniowa i brak atrakcji dla najmłodszych. - To wszystko rosło, rosło i się wylało. Stąd decyzja o zbieraniu tych podpisów i przeprowadzeniu referendum w Łęczycy - argumentowała pełnomocniczka grupy referendalnej Monika Buczyńska. Dzisiaj Monika Buczyńska zapowiedziała, że inicjatorzy nie składają broni i spróbują zorganizować kolejną zbiórkę podpisów, ale z poszerzeniem o odwołanie rady miasta w Łęczycy. - Czekamy teraz na pisemne uzasadnienie i będziemy analizowali co dalej - przekazała. Pomoc zaoferował Marek Woch - lider Bezpartyjnych Samorządowców, który w lipcu ogłosił współpracę z Prawem i Sprawiedliwością w nadchodzących wyborach do Senatu. Wczoraj zorganizował z inicjatorami przeprowadzenia referendum konferencję prasową.

Pełnomocniczka grupy referendalnej Monika Buczyńska
Pełnomocniczka grupy referendalnej Monika Buczyńska
Źródło zdjęcia: Piotr Krysztofiak tvn24.pl

"Wynik jest porażający"

Burmistrz Łęczycy Paweł Kulesza od początku zapewniał, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a całą akcję nazwał hucpą polityczną. Poprosiliśmy go o komentarz do decyzji Krajowego Biura Wyborczego. - Wynik jest porażający. Jedna trzecia zebranych podpisów została zakwestionowana. Z tego miejsca chciałbym podziękować mieszkańcom, którzy nie dali się unieść tej politycznej hucpie. Zachowali się w sposób odpowiedzialny i odważny, nie podpisując się pod tą inicjatywą. Deklaruję razem z radą miasta dalszą ciężką pracę dla mieszkańców naszego miasta - przekazał Paweł Kulesza.

Burmistrz Łęczycy Paweł Kulesza
Burmistrz Łęczycy Paweł Kulesza
Źródło zdjęcia: Piotr Krysztofiak tvn24.pl
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: