Sean Penn nie odebrał Oscara. "NYT": wybiera Ukrainę

Sean Penn
Oscary rozdane. Największy wygrany? "Jedna bitwa po drugiej"
Źródło: TVN24
Sean Penn wybiera Ukrainę, a nie Oscary - przekazał dziennik "The New York Times", pisząc o nieobecności aktora i reżysera podczas niedzielnej ceremonii rozdania nagród. Kilka lat wcześniej Penn podarował jedną ze swoich oscarowych statuetek Wołodymyrowi Zełenskiemu.

Zwycięstwo Penna w kategorii "najlepszy aktor w roli drugoplanowej" za kreację wojskowego fanatyka w "Jednej bitwie po drugiej" Paula Thomasa Andersona ogłosił Kieran Culkin. Rok wcześniej triumfował on w tej samej kategorii dzięki roli w filmie "Prawdziwy ból". - Sean Penn nie mógł być dzisiaj z nami albo nie chciał, więc odbiorę nagrodę w jego imieniu - stwierdził Culkin po otwarciu koperty.

Sean Penn planował odwiedzić Ukrainę

Sean Penn w ubiegłym tygodniu planował odwiedzić Ukrainę - podał "NYT" po niedzielnej gali, powołując się na dwóch anonimowych informatorów. Nie podali oni, co aktor planował tam robić oraz w której części kraju miał się pojawić. "Istniała pewna możliwość, że chociaż Penn opuścił Stany Zjednoczone przed rozpoczęciem transmisji telewizyjnej, jego plan podróży mógł ulec zmianie" - zastrzegła nowojorska gazeta.

Sean Penn od dawna znany jest z działalności społecznej, a od 2022 roku spędził sporo czasu w Ukrainie - zauważa "NYT" w tekście, w którym podkreśla, że artysta "wybiera Ukrainę, a nie Oscary". Krótko po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji kancelaria prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podała w oświadczeniu, że aktor i reżyser "specjalnie przyjechał do Kijowa, aby utrwalić wszystkie wydarzenia, które obecnie dzieją się w Ukrainie i powiedzieć światu prawdę o inwazji Rosji na nasz kraj".

"Sean Penn demonstruje odwagę, której brakowało wielu innym, w szczególności niektórym zachodnim politykom. Im więcej takich ludzi - prawdziwych przyjaciół Ukrainy, którzy wspierają walkę o wolność - tym szybciej możemy powstrzymać tę haniebną inwazję Rosji" - podkreślono w komunikacie przed czterema laty.

Oscar dla prezydenta Ukrainy

Dokument "Moc" (ang. "Superpower") miał premierę rok później. Penn, pytany w trakcie Berlinale 2023, co ceni, a czego nie lubi w prezydencie Ukrainy, odpowiedział: "nie lubię tego małego tyrana, który zagraża jemu i jego państwu". - Podoba mi się natomiast to, że nie ma rzeczy, które przeraziłyby Zełenskiego i Ukraińców". - Uważam, że Ukraina jest w tej chwili jednym ze światowych liderów - zaznaczył aktor i reżyser. Podczas konferencji prasowej odniósł się też do deklaracji, którą wygłosił przed galą oscarową w 2022 roku. Powiedział wówczas, że jeżeli organizatorzy nie pozwolą Zełenskiemu wypowiedzieć się podczas ceremonii, przetopi swoje Oscary. W Berlinie przyznał, że jest mu wstyd, że zamiast przemówienia prezydenta pokazano, jak Will Smith policzkuje Chrisa Rocka. - Oscar znajduje się w biurze Zełenskiego. Prezydent może go stopić, kiedy tylko zechce. To był taki drobny gest dwóch przyjaciół - skomentował.

Oskar od Seana Penna stanął obok modeli samolotów prezydenta Zełenskiego
Oskar od Seana Penna stanął obok modeli samolotów prezydenta Zełenskiego
Źródło: president.gov.ua

Penn ma już trzy Oscary. Oprócz nagrody za "Jedną bitwę po drugiej" zdobył statuetkę za tytułową rolę w filmie "Obywatel Milk" Gusa Van Santa z 2008 roku oraz za główną rolę Jimmy'ego Markuma w "Rzece tajemnic" Clinta Eastwooda z 2003 roku. Wcześniej był nominowany trzykrotnie za role w filmach "Przed egzekucją" (1996), "Słodki drań" (2000) i "Jestem Sam" (2002).

Opracował Maciej Wacławik / am

Czytaj także: