Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny otrzymał "Pan Nikt kontra Putin" w reżyserii Davida Borensteina. To historia Paszy Talankina (w napisach i na oficjalnej oscarowej liście występuje jako Pavel Talankin) - szkolnego kronikarza z jednej ze szkół w mieście Karabasz, położonego u stóp Uralu. Po ogłoszeniu przez Putina "specjalnej operacji wojskowej w Ukrainie", Talankin zaczął dokumentować "od środka" rosyjską machinę propagandową.
- Nasz kraj chce różnych rzeczy. To nie powód, żeby rozpętywać wojnę. Jeden idiota podejmuje decyzję i teraz cały świat się trzęsie - mówi Talankin w rozmowie z matką. Chwilę później deklaruje: - Kocham swoją pracę. Nie chcę być pionkiem w rękach reżimu.
Jego gabinet staje się azylem dla przerażonych widmem wojny młodych ludzi. Uczniów, "uwięzionych" w coraz mocniej zmilitaryzowanej machinie edukacyjnej. "Pan Nikt kontra Putin" jest wyjątkowym dowodem na to, że sztuka to coś więcej niż źródło rozrywki. Pozwala zajrzeć w głąb rosyjskiego społeczeństwa, dostrzec pojawiające się przejawy sprzeciwu wobec Putina i jego zbrodniczej wojny. Opowiada również o tym, co najważniejsze - relacjach ludzkich silniejszych niż dyktatura.
Po zakończonym roku szkolnym Talakinowi udało się zbiec z Rosji i przewieźć nagrania, bez których nie byłoby filmu.
Zdobywca Oscara: powstrzymajmy natychmiast wojny
- "Pan Nikt kontra Putin" jest o tym, jak można stracić swój kraj. To, co zobaczyliśmy w trakcie pracy nad tym materiałem, to to, że traci się go poprzez niezliczone drobne akty współudziału. Ten współudział to nasze zachowanie, gdy rząd morduje ludzi na ulicach naszych miast. Gdy milczymy w czasie, kiedy oligarchowie przejmują media i kontrolują to, w jaki sposób możemy je tworzyć i konsumować. Wszyscy stajemy przed moralnym wyborem. Na szczęście "Nikt" jest potężniejszy niż nam się to wydaje - mówił reżyser filmu David Borenstein, odbierając statuetkę i przedstawiając głównego bohatera swojego filmu Paszę Talankina, który jako jeden z producentów również otrzymał Oscara.
- Od czterech lat patrzymy w niebo, poszukując spadających gwiazd, aby wypowiedzieć jedno bardzo ważne życzenie. Są jednak kraje, w których zamiast spadających gwiazd są spadające bomby i strzelające drony. W imię naszej przyszłości, w imię wszystkich naszych dzieci, powstrzymajmy natychmiast te wszystkie wojny - apelował Talankin.
Opracował Tomasz-Marcin Wrona / am
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Trae Patton / The Academy / ©A.M.P.A.S.