Rozmowa Piaseckiego

Rzecznik rządu o "najczęściej używanym kłamstwie" PiS i prezydenta

szłapka 16 0730 piasek
Rzecznik rządu o "najczęściej używanym kłamstwie" PiS i prezydenta
Źródło: TVN24
Jedynym warunkiem, który funkcjonuje w programie SAFE, dokładnie tak samo, jak w każdym innym programie unijnym, było to, żeby (pieniądze) były rzetelnie wydawane - powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24. Komentował krytykę ze strony polityków prawicy i otoczenia prezydenta wobec mechanizmu warunkowości w unijnym programie pożyczek na obronność.

Weto prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie rządowego projektu wdrażającego unijny mechanizm SAFE było poprzedzone zdecydowanym sprzeciwem posłów PiS i Konfederacji wobec SAFE. Politycy prawicy twierdzili, że mechanizm warunkowości w unijnym projekcie mógłby umożliwić UE blokowanie środków dla Polski po ewentualnej zmianie władzy w 2027 roku.

Rzecznik rządu o SAFE: żeby nie można było bezkarnie kraść

O ten argument był pytany w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 rzecznik rządu Adam Szłapka. - To kłamstwo było najczęściej używanym argumentem obozu Prawa i Sprawiedliwości i prezydenta - ocenił i wyjaśnił, dlaczego jego zdaniem ta narracja jest nieprawdziwa.

- Próbowano porównywać to [SAFE - red.] właśnie z KPO. W KPO, na które się zgodził rząd Morawieckiego, były tak zwane kamienie milowe, czyli konkretne zmiany, tak zwane reformy, za które były przelewane konkretne transze środków finansowych - mówił. 

- Jeśli chodzi o program SAFE, jedynym warunkiem, który funkcjonuje w programie SAFE, dokładnie tak samo, jak w każdym innym programie unijnym, także w pieniądzach na politykę spójności i dopłatach dla rolnictwa, było to, żeby były one rzetelnie wydawane i żeby mogły być skontrolowane przez polskie struktury państwa - tłumaczył gość TVN24. - Innymi słowy, żeby nie można było bezkarnie kraść - podkreślił.

Szłapka: to był jedyny warunek w SAFE

Rzecznik rządu wspomniał, że zasada kontroli wydawania środków, opisana w programie SAFE, została wprowadzona w UE w 2020 roku, gdy rządził PiS. - To był ten jedyny warunek. Nie było żadnej innej warunkowości [w SAFE - red.] - podkreślił.

Odniósł się też do argumentu o ewentualnej blokadzie środków przez UE. - Program SAFE i jego istota polegały na tym, żeby te pieniądze wpływały bardzo szybko, czyli one by wpłynęły do Polski de facto przed zmianą rządów, przed wyborami - mówił. 

Zaznaczył, że być może kolejny rząd "miałby szansę wydawać te pieniądze, natomiast na pewno nie zdążyłby nikt ich zablokować". 

Szłapka: prezydent okazał się kompletnie w tej sprawie niesamodzielny

Gość TVN24 był pytany, czy rząd mógł pokierować sprawą w inny sposób, aby uniknąć weta prezydenta i spróbować dogadać się z Nawrockim. Zdaniem Szłapki to prezes PiS "ustawił do kąta" głowę państwa. - Prezydent miał możliwość podejmowania tej decyzji na koniec. Został postawiony pod ścianą przez Jarosława Kaczyńskiego i podjął taką decyzję. Bardzo złą. Moim zdaniem też politycznie złą - powiedział. 

- Prezydent okazał się kompletnie w tej sprawie niesamodzielny i wyżej ceni interes Jarosława Kaczyńskiego nad interesem państwa. To jest bardzo zły prognostyk i dla Polski, i dla pana prezydenta - kontynuował. - Pan prezydent wybrał metodę sypania piachu w tryby. To nie znaczy, że maszynę zatrzyma - skomentował Szłapka, nawiązując do deklaracji rządu, że weto nie zablokuje środków z unijnej pożyczki.

W piątek Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie programu Polska Zbrojna. W ramach tego rozwiązania minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański zostali upoważnieni do podpisania umowy dotyczącej unijnego SAFE, a pożyczka zostanie zaciągnięta przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz utworzonego w 2022 r. Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. 

SAFE bez ustawy? Szłapka: wszystko funkcjonuje na podstawie traktatów

Konrad Piasecki pytał Szłapkę, czy zaciągniecie pożyczki z pominięciem ustawy nie jest złamaniem art. 216 Konstytucji RP, który mówi o tym, że "zaciąganie pożyczek, poręczeń i gwarancji finansowych przez państwo odbywa się na zasadach określonych w ustawie". 

Zdaniem Szłapki pożyczki zaciągane przez rząd PiS w Korei Południowej i Stanach Zjednoczonych też odbywały się "bez podstawy" prawnej. - Chciałbym znaleźć cytaty z czasów, kiedy były te kontrakty podpisywane dużo gorsze, że ktoś krytykuje za dozbrajanie polskiej armii - ironizował Szłapka. 

W ocenie rzecznika rządu w sprawie SAFE "nie trzeba było tego robić ustawą". - Tu wszystko funkcjonuje na podstawie traktatów, które zostały przez Polskę podpisane, ratyfikowane, między innymi Traktatu Lizbońskiego podpisanego przez pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego (…) różne państwa w Unii Europejskiej dochodzą do podpisania tej umowy różną ścieżką prawną - mówił. 

Na uwagę, że być może nie mają takiego zapisu konstytucyjnego, argumentował, że pożyczkę "zaciąga Unia Europejska, a nie Polska". - My uczestniczymy - powiedział. - Prostota i genialność tego projektu polega na tym, że te pieniądze są właśnie dlatego najtańsze na rynku, że zaciąga je cała Unia Europejska. Przez to one są bezpieczne, stabilne i tanie - przekonywał rzecznik rządu. 

>>> Zobacz też: Co warto wiedzieć o SAFE

Ustawa Polski 2050 o członkostwie w UE. Szłapka: muszę sprawdzić, dlaczego tak długo leży

Politycy koalicji rządzącej przekonują, że weto dla SAFE i krytyka unijnego programu to wstęp do wyjścia Polski z UE. Rzecznik rządu był pytany o projekt ustawy Polski 2050, który miałby utrudniać ewentualny polexit w przyszłości. Nowelizacja zakłada, że w sprawie członkostwa UE musiałoby odbyć się referendum. 

Obecnie o wyjściu z UE decyduje parlament i prezydent. Projekt Polski 2050 wpłynął w lutym 2025 roku. Szłapka był pytany o etap prac nad ustawą. - Musiałbym sprawdzić. To jednak marszałek Sejmu nadaje ton pracom - odpowiedział i zwrócił uwagę, że gdy projekt wpłynął, marszałkiem był Szymon Hołownia. 

Na uwagę, że projekt trafił do sejmowej komisji spraw zagranicznych, której przewodniczy polityk KO Paweł Kowal, Szłapka przyznał, że "warto się zastanowić" nad projektem Polski 2050, ale też "warto zwracać uwagę na to, jakie są korzyści z naszej obecności w Unii Europejskiej". 

Dopytywany, czy ustawa nie byłaby sprawdzianem dla postawy opozycji i prezydenta wobec UE, Szłapka zgodził się z tym stwierdzeniem. - Muszę sprawdzić, dlaczego to jest w tej komisji i dlaczego tak długo tam leży - dodał. 

Wcześniej przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zarzuciła w mediach społecznościowych, że projekt jej partii jest blokowany. "Przypominam: od wielu miesięcy KO mrozi ustawę @PL_2050, która w sprawie członkostwa w UE nakazuje każdej władzy odwołać się do referendum - czyli woli ludzi. Pytam więc czy naprawdę traktujemy zabezpieczenie przed Polexitem poważnie i szukamy rozwiązań? Czy tylko tak mówimy?" - napisała w niedzielę na X. 

Co ze ślubowaniem sędziów TK? "Dajmy szansę prezydentowi"

Sejm wybrał w piątek sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ostatnim krokiem w procedurze mianowania jest przyjęcie ślubowania od wybranych przez prezydenta. 

Na koniec programu Szłapka był pytany o scenariusz, w którym Karol Nawrocki odmówi przyjęcia ślubowania od wybranych sędziów. - Sędziów Trybunału Konstytucyjnego powołuje Sejm, a prezydent przyjmuje ich ślubowanie. Więc to nie jest jego wybór, to nie jest jego widzimisię. On to ma zrobić, to jest jego obowiązek, więc ma się z tego obowiązku wywiązać. Koniec i kropka. Jeśli tego nie będzie robił, to myślę, że będzie na to plan B i poradzimy sobie z tym - odpowiedział rzecznik rządu.

Dopytywany o plan B, nie wskazał szczegółów. - Dajmy szansę prezydentowi realizować plan A najpierw, żeby go nie peszyć - stwierdził.

O tym, że koalicja rządząca jest już przygotowana na odmowę prezydenta w tej sprawie, pisaliśmy wcześniej. Znamy też szczegóły tego planu.

OGLĄDAJ: Adam Szłapka: to zły prognostyk dla Polski i prezydenta
pc

Adam Szłapka: to zły prognostyk dla Polski i prezydenta

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowała Aleksandra Sapeta /lulu

Czytaj także: