Bydgoszcz nie chce metropolii z Toruniem. "Gdzie jesteśmy my, a gdzie oni"

Czy Bydgoszcz i Toruń utworzą metropolię?
Czy Bydgoszcz i Toruń utworzą metropolię?
Źródło zdj. gł.: shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Toruniu i Bydgoszczy trwa gorąca dyskusja nad dokumentem dotyczącym koncepcji rozwoju kraju do 2050 roku. Prezydent i toruńscy radni chcą utworzenia metropolii razem z Bydgoszczą. Z kolei w Bydgoszczy są zupełnie odmiennego zdania. Chcą być samodzielnym bytem. Prezydent Rafał Bruski na środowej sesji rady miasta mówił tak: - Musimy sobie uzmysłowić, gdzie jesteśmy my, a gdzie oni.

W Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej trwają obecnie prace nad "Koncepcją Rozwoju Kraju 2050". Dokument ma być kierunkowskazem w zarządzaniu rozwojem Polski i łączyć planowanie przestrzenne z planowaniem społeczno-gospodarczym.

Koncepcja określa siedem poziomów hierarchicznych polskich miast, bazując w tym względzie na raporcie pn. „Hierarchia funkcjonalna miast w Polsce i jej przemiany w latach 1990-2020” opracowanym przez krakowskie Obserwatorium Polityki Miejskiej i Regionalnej przy Instytucie Rozwoju Miast i Regionów. 

Raport ten na poziomie pierwszym klasyfikuje Warszawę jako metropolię ogólnokrajową, na poziomie drugim - 7 ośrodków: Gdańsk, Szczecin, Poznań, Wrocław, Kraków, Łódź i Górnośląski Związek Metropolitalny jako metropolie ponadregionalne. Natomiast Toruń i Bydgoszcz umiejscowiono dopiero na poziomie trzecim wśród 15 aglomeracji regionalnych.

Toruń chce metropolii z Bydgoszczą

Toruńscy radni wsparli stanowisko prezydenta Pawła Gulewskiego w sprawie "Koncepcji Rozwoju Kraju 2050". - Toruń i Bydgoszcz powinny być postrzegane łącznie i zostać uznane za metropolię ponadregionalną - czytamy w przyjętym jednomyślnie na sesji stanowisku Rady Miasta Torunia.

- W piątek kończą się konsultacje w tej sprawie zapowiedziane przez ministerstwo. Sprawa jest bardzo poważna i strategiczna dla Torunia. To jest nasza racja stanu. Nie godzimy się na to, żeby Toruń degradować do trzeciej ligi miast. Mamy swój określony potencjał, określoną historię i określony dorobek - powiedział przewodniczący rady miasta Torunia Łukasz Walkusz.

Toruń z lotu ptaka
Toruń z lotu ptaka
Źródło zdjęcia: Shutterstock

Stanowisko radnych miasta zostanie wysłane do ministerstwa, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, ministrów i parlamentarzystów z Torunia, wojewody, marszałka kujawsko-pomorskiego, a także do samorządu miasta Bydgoszczy. 

- Nie musimy się kochać z Bydgoszczą, ale ta współpraca może zafunkcjonować. Zachęcamy do odpowiedzialnej współpracy, bo łącząc nasze dwa potencjały jesteśmy w stanie mieć mocną pozycję w drugiej lidze - dodał przewodniczący Walkusz.

Z kolei zdaniem zastępcy prezydenta Torunia Rafała Pietrucienia, tylko postrzeganie łączne Bydgoszczy i Torunia predysponuje do roli metropolii. - Kiedyś osiągnęliśmy konsensus i zarówno w poprzedniej, jak i obecnej Strategii rozwoju województwa kujawsko-pomorskiego, gdzie mówi się o łączeniu potencjałów, budujemy stołeczny obszar rozwoju, gdzie biegunami wzrostu są obydwa miasta i wręcz w strategii jest powiedziane, że tylko łączne postrzeganie potencjału miast stołecznych daje nam szanse na rozwój na poziomie metropolitalnym - stwierdził Rafał Pietrucień.

Bydgoszcz mówi "nie"

W środę (4 września) podczas sesji rady miasta, bydgoscy radni radni przyjęli jednoznaczne stanowisko w sprawie hierarchii osadniczej zawartej w dokumencie „Koncepcja Rozwoju Kraju 2050”.

"Rada Miasta Bydgoszczy, mając na uwadze doświadczenia z realizacji ZIT BTOF w perspektywie 2014-2020 oraz pojawiające się opracowania naukowe, zaznacza, że nie ma podstaw merytorycznych, ani woli bydgoskiego samorządu, do tworzenia dwubiegunowej metropolii bydgosko-toruńskiej. Podkreślamy potrzebę wyraźnego rozróżnienia potencjałów Bydgoszczy i Torunia" - czytamy w apelu.

Bydgoszcz
Bydgoszcz
Źródło zdjęcia: Patryk Kosmider/Shutterstock

W opinii radnych i prezydenta Bydgoszczy, "dotychczasowa polityka zrównująca oba miasta prowadzi do osłabienia ich pozycji względem silniejszych ośrodków miejskich".

"Praktyka ostatnich lat pokazuje, że oba ośrodki wyposażone w podobne funkcje, zamiast ku sobie ciążyć, oddziałują w kierunkach przeciwnych względem siebie, głównie na obszary zlokalizowane bliżej każdego z miast. Uważamy, że to Bydgoszcz, jako miasto o większym potencjale demograficznym i gospodarczym, powinna być centralnym ośrodkiem wokół którego budowana będzie metropolia ponadregionalna. Wykrystalizowanie hierarchii funkcjonalnej pomiędzy Bydgoszczą a Toruniem, doprowadzi do szybszego rozwoju całego regionu i większej spójności województwa" – czytamy dalej w apelu Rady Miasta Bydgoszczy.

Na środowej sesji rady miasta wystąpił również prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski, który wyraził swoje jasne stanowisko w tej kwestii: nie dla metropolii z Toruniem. Z jego słów płynie taki wniosek, że Bydgoszcz jest na tyle dużym i silnym miastem, że poradzi sobie bez Torunia i sama utworzy metropolię. Podczas przemówienia użył nawet pewnej prowokacji. Chodzi o slajd, który wyświetlił pod koniec swojej wypowiedzi, argumentując tym samym silną pozycję Bydgoszczy jako miasta z wieloma funkcjonalnościami, których z kolei nie ma Toruń. To między innymi lotnisko, szpitale, oświata czy instytucje kultury.

Argumenty prezydenta Bydgoszczy zaprezentowane na sesji rady miasta
Argumenty prezydenta Bydgoszczy zaprezentowane na sesji rady miasta
Źródło zdjęcia: Urząd Miasta w Bydgoszczy

- Teraz trochę prowokacji, żeby uzmysłowić, gdzie jesteśmy my, a gdzie są oni. W drugim pytaniu nie ośmieliłem się nic dopisywać. Niech każdy sobie sam dopisze, co uważa. Mam obowiązek dbać o bydgoszczan i będę to robił najlepiej jak tylko potrafię. W Toruniu wiedzą, że mają szansę na plecach Bydgoszczy awansować ligę wyżej. Z ich strony taktyka jest prosta - stwierdził Rafał Bruski.

Źródło: tvn24.pl, torun.pl, bydgoszcz.pl
Autorka/Autor: mm/PKoz
Czytaj także: