Karetka utknęła na zaśnieżonej drodze. Mężczyzny, który stracił przytomność nie udało się uratować

Ciało przez co najmniej kilka godzin leżało na chodniku (zdjęcie ilustracyjne)
Karetka utknęła na ośnieżonej drodze
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Karetka jadąca do chorego 56-latka, który stracił przytomność w drodze do szpitala, utknęła na nieodśnieżonej drodze. Strażacy pomogli medykom dostać się na miejsce, jednak było już za późno. Mężczyzna zmarł.

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w miejscowości Podłopień (Małopolska). Nieoficjalnie wiadomo, że 56-letni mężczyzna kilka dni wcześniej został wypisany ze szpitala. W czwartek jednak źle się poczuł, więc rodzina zdecydowała się zawieźć go z powrotem. Podczas jazdy chory stracił przytomność i przestał oddychać. Wezwano karetkę.

"Coraz częściej są takie sytuacje"

Choć pojazd miał napęd na cztery koła, w pewnym momencie utknął na nieodśnieżonej drodze.

- Mamy małe karetki z napędem na cztery koła, jednak w takich sytuacjach one nie dają rady. Coraz częściej są takie sytuacje. Zespoły pogotowia nie są w stanie przebić się przez zaśnieżone, górzyste, często wąskie drogi, czasami prywatne. Dojazd jest bardzo, bardzo ciężki – powiedział Radiu Kraków dyrektor limanowskiego szpitala Marcin Radzięta.

Na pomoc ratownikom medycznym wezwano straż pożarną, która dotarła na miejsce w ciągu siedmiu minut. Strażacy dowieźli medyków do 56-latka. Mężczyzny mimo reanimacji nie udało się uratować.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Do zdarzenia doszło na drodze gminnej. - Pragnę złożyć wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich zmarłego, dotarła do nas ta tragiczna wiadomość. W odniesieniu do stanu drogi trzeba jednak zauważyć, że nie tylko gmina Tymbark, ale cały nasz region walczy ze skutkami warunków atmosferycznych. W wielu miejscach w całym regionie dochodziło dziś do utrudnień w przejezdności, także na drogach wyższej kategorii. VI standard (odśnieżania), zgodnie z krajową normą, oznacza, że przejezdność na drodze ma zostać przywrócona do 48 godzin po ustąpieniu opadów. Tymczasem, śnieg padał zarówno przed południem, jak i teraz pada – powiedział portalowi limanowa.in wójt Paweł Ptaszek.

Źródło: TVN24 Kraków/PAP
Autorka/Autor: wini/gp
Czytaj także: