|

Listy z Auschwitz trafiły do sprzedawcy monet. Nie oddał ich nawet za 200 tysięcy złotych

Kolekcja listów i pocztówek po Janie Nowaku
Kolekcja listów i pocztówek po Janie Nowaku
Źródło zdj. gł.: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl
Przypadkiem stał się właścicielem blisko stu listów i pocztówek po lekarzu więzionym przez nazistów. Za korespondencję Jana Nowaka oferowano mu nawet 200 tysięcy złotych. Właściciel krakowskiego salonu numizmatycznego nie sprzedał jednak zbioru. Postanowił przekazać kolekcję muzeom Auschwitz i na Majdanku. Dlaczego?Artykuł dostępny w subskrypcji
Brak mi Was i Kochanego Krakowa - gdy wieczorem przed pójściem do łóżka spoglądałem na roziskrzone od gwiazd nieba jestem pewien, że i Wasz tęskny wzrok błądzi na gwiaździstym niebie i myśli nasze spotykają się gdzieś w przestrzeni gwiezdnej.
List Jana Nowaka do matki z KL Lublin (Majdanek), 3 października 1943 roku

Marek Trybulski prowadzi swój salon numizmatyczny w centrum Krakowa od 23 lat. W tym czasie sprzedał setki tysięcy monet. Przez jego ręce przewinęły się pamiętające XVI wiek srebrne szóstaki z podobizną Jana Kazimierza, bite w latach 30. 10-złotówki zdobione konterfektami Józefa Piłsudskiego czy 150-letnie 20-dolarówki z portretem Statuy Wolności. Wartość niektórych z nich sięga kilkunastu tysięcy złotych za sztukę.

Ale prawdziwy skarb trafił w jego ręce niedawno, bo w połowie czerwca.

Pozostało 90% artykułu
Czytaj także: