Policja mówiła o "zagubionych turystach, którzy nie robili zdjęć". Kamery nagrały co innego

Co nagrały kamery krakowskich wodociągów?
Dotarliśmy do nagrań z kamer
Źródło zdj. gł.: tvn24.pl
Dotarliśmy do nagrań z kamer, z których wynika jasno - dwójka 25-latków z Donbasu, których ochrona zatrzymała na terenie krakowskich wodociągów, robiła tam zdjęcia i przebywała w okolicy blisko dwie godziny. Policja twierdziła, że to turyści, którzy zgubili się w drodze na Kopiec Kościuszki i puściła ich wolno. Na komisariat trafili dopiero dwa tygodnie później - w dniu, w którym o sprawie opowiedział na antenie TVN24 gen. Marian Janicki. Wciąż pozostają na wolności, mają jedynie policyjny dozór.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Intruzi i zapisy kamer

30 sierpnia o godzinie 13:52 operator monitoringu strzegącego bezpieczeństwa kluczowych obiektów strategicznych krakowskich wodociągów zauważa dwóch młodych mężczyzn, którzy przeszli przez ogrodzenie i chodzili po terenie stacji uzdatniania wody przy ulicy Wodociągowej 23 w Krakowie.

Pozostało 92% artykułu
Czytaj także: