Warszawę oświetla około 116 tysięcy opraw LED, w tym ponad 84 tysiące zaprojektowanych specjalnie dla stolicy opraw SAVA. Dzięki temu, jak podają drogowcy, miasto zaoszczędziło prawie 60 milionów złotych w skali roku.
Umowa z firmą Emitel na system zarządzania oświetleniem została podpisana na osiem lat z możliwością przedłużenia o kolejne pięć lat. Jej wartość w zakresie podstawowym wynosi blisko 79 milionów złotych. W ramach inwestycji powstanie chmurowy system zarządzania oświetleniem, Centrum Zarządzania Oświetleniem oraz zostaną dostarczone inteligentne kontrolery montowane na miejskich latarniach.
- Wprowadzamy system inteligentnego sterowania oświetleniem, który pomoże nam zaoszczędzić 30 procent energii - zaznaczył prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Kluczem sterowniki
Na każdej warszawskiej latarni zostaną zamontowane sterowniki, które umożliwią zdalne monitorowanie i sterowanie oświetleniem. Urządzenia dostarczy spółka Emitel, natomiast montażem zajmie się firma wyłoniona w odrębnym przetargu. W ramach inwestycji Emitel zbuduje system i nowoczesne Centrum Zarządzania Oświetleniem. Wyposażone w stanowiska operatorskie oraz ścianę wizyjną umożliwiającą bieżący podgląd na miejską infrastrukturę oświetleniową.
- Z centrum sterowania będziemy mogli sterować całym oświetleniem, dostosowując je do oświetlenia naturalnego, do pór roku i oczywiście do potrzeb mieszkańców. Dzisiaj w Europie, w związku ze zmianami klimatycznymi, falami upałów, niskimi stanami wód to jest rozwiązanie, które jest absolutnie konieczne - podkreślił Trzaskowski.
Zaznaczył, że w przyszłości te latarnie będą mogły również służyć do ładowania lekkich pojazdów elektrycznych czy też monitorowania jakości powietrza.
ZDM: umowa sama się sfinansuje
Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Łukasz Puchalski podkreślił, że podpisana właśnie umowa sama się sfinansuje. - Oszczędności, które będziemy generować w kolejnych latach, de facto pokryją wartość tej umowy. Prawdopodobnie nawet przyniosą jeszcze dodatkowe korzyści finansowe - wyjaśnił.
Zaznaczył, że teraz w burzowe dni latarnie włączają się za późno, a w momencie, kiedy jest idealna pogoda, latarnie mogłyby się włączać odrobinę później.
- Za rok będziemy mogli sterować oświetleniem z poziomu pokoju. Będziemy mogli zmniejszać natężenie wraz z upływem nocy, kiedy wzrok się przyzwyczaja i nawet oczekiwania społeczne są takie, że być może miasto jest w tych godzinach prześwietlone - powiedział Puchalski.
Jak działa obecne oświetlenie?
Dziś oświetlenie jest włączane i wyłączane przez niezależne sterowniki zainstalowane w ponad dwóch tysiącach skrzynek oświetleniowych zlokalizowanych w całym mieście. Pora włączenia i wyłączenia oświetlenia jest zaprogramowana w zależności od zachodu i wschodu słońca. Nie ma możliwości jej zdalnej zmiany.
Wiceprezes firmy Emitel Jarosław Helman zaznaczył, że jest to projekt o niezwykłej skali złożoności. - 120 tysięcy lamp sterowanych zdalnie, dwa tysiące sterowników, wielka sala operacyjna dla zespołu ZDM, który z tego miejsca będzie po pierwsze monitorować wszystkie elementy systemu, po drugie sterować działaniem oświetlenia w całym mieście, po trzecie podejmować i koordynować interwencje terenowe, jeśli zajdzie taka potrzeba - wyjaśnił.
Podkreślił, że jest to rozwiązanie, które gwarantuje najwyższy poziom bezpieczeństwa, zarówno fizycznego, jak i tego cyber, które jest coraz ważniejsze w kontekście niebezpieczeństw i wojny tuż za granicą.
Zaznaczył, że tym projektem Warszawa dołącza do wąskiej grupy europejskich liderów, miast takich jak Londyn czy Barcelona, które od kilku lat korzystają z tego typu rozwiązań. - Warszawa robi dzisiaj duży krok naprzód w swojej drodze do miasta cyfrowego - podkreślił.
"Aby świeciła nie mniej i nie więcej, niż potrzeba"
Uruchomienie nowego systemu umożliwi wprowadzanie nawet codziennych zmian, w zależności np. od warunków atmosferycznych (w słoneczny dzień oświetlenie będzie się włączać kilka minut później, a w przypadku dużego zachmurzenia - kilka minut wcześniej).
- System pozwoli nam także na ustawienie każdej oprawy tak, aby świeciła nie mniej i nie więcej, niż potrzeba. Na ulicach dobrze odbijających światło - na przykład o jasnej nawierzchni - latarnie będą mogły świecić z mniejszą mocą. Będziemy także analizować możliwość zmniejszenia parametrów oświetlenia ulic o charakterze lokalnym, na których o określonych porach w nocy, szczególnie w miesiącach zimowych, ruch jest bardzo mały - wyjaśnił rzecznik ZDM Jakub Dybalski.
Dziś prąd w latarniach płynie tylko wtedy, gdy świecą. Po zamontowaniu sterowników i włączeniu systemu zasilanie będzie mogło być włączone na stałe.
Dybalski zaznaczył, że wszystkie punkty zasilające oświetlenie zapewniają łącznie 24 MW. - Dzięki wymianie opraw na energooszczędne wykorzystujemy zaledwie 10 MW, a za dnia cała ta moc pozostaje wolna. Jednym z pomysłów na jej wykorzystanie - za sprawą stałego podłączenia latarni do prądu - jest zamontowanie na latarniach gniazd umożliwiających ładowanie urządzeń czy pojazdów. We współpracy z jedną z polskich firm pracujemy już nad takim rozwiązaniem - przekazał Dybalski.
Na latarniach mogą być też zamontowane np. czujniki monitorujące jakość powietrza czy poziom hałasu.
Serce nowego systemu zarządzania docelowo będzie ulokowane w nowej siedzibie ZDM na Rondzie Starzyńskiego.