Powierzchnia Słońca z bliska. Takich zdjęć nigdy wcześniej nie wykonano

Zdjęcie powierzchni słońca wykonane przez Teleskop Słoneczny imienia Daniela K. Inouye
Zdjęcia powierzchni Słońca wykonane przez Teleskop Słoneczny imienia Daniela K. Inouye. Wideo bez dźwięku
Źródło wideo: NSF/NSO/AURA/MPS/HAO/NASA/SDO/AIA
Źródło zdj. gł.: NSF/NSO/AURA/MPS
Astronomowie wykonali zdjęcia powierzchni Słońca o najwyższej dotychczas uzyskanej rozdzielczości. Ujrzeli wiry gorącej plazmy, które - jak zwraca uwagę agencja Reuters - przypominają postimpresjonistyczne obrazy Vincenta van Gogha.

Znajdujący się na Hawajach Teleskop Słoneczny imienia Daniela K. Inouye wykonał zdjęcia fotosfery - najbardziej wewnętrznej części atmosfery - Słońca.

Opublikowane fotografie ukazują wiry gorącej plazmy - materii rozgrzanej do tak wysokiej temperatury, że elektrony odrywają się od atomów. Obserwowane wiry mają średnicę od 19 do 170 kilometrów. Średnica Słońca wynosi prawie 1,4 miliona kilometrów - jest około 109 razy większa od średnicy Ziemi.

Zdjęcie powierzchni Słońca. Hawaje dla skali
Zdjęcie powierzchni Słońca. Hawaje dla skali
Źródło zdjęcia: NSF/NSO/AURA/MPS

Koliste wzory na Słońcu

Koliste wzory widoczne na zdjęciach nie reprezentują przypadkowych kształtów, lecz są przejawem niestabilności Kelvina-Helmholtza (KHI). Zjawisko, opisane po raz pierwszy w XIX wieku, odnosi się do dynamicznego procesu, który zachodzi, gdy dwa równoległe strumienie cieczy lub gazów oddziałują na siebie, poruszając się z różnymi prędkościami.

- Interfejs [miejsce zetknięcia prądów - red.] może stać się niestabilny i wytworzyć wiry przypominające fale, które rosną, aż się rozpadną, podobnie jak fale na jeziorze lub na oceanie w wietrznych warunkach - powiedział astronom Friedrich Woeger, starszy naukowiec w Narodowym Obserwatorium Słonecznym w Boulder w Kolorado, odpowiedzialny za instrumenty teleskopu Inouye i współautor badania opublikowanego w środę w czasopiśmie "Nature".

Teleskop Słoneczny imienia Daniela K. Inouye na wyspie Maui na Hawajach
Teleskop Słoneczny imienia Daniela K. Inouye na wyspie Maui na Hawajach
Źródło zdjęcia: NSF/NSO/AURA

Wiry, za którymi stoi KHI, są dobrze znanym, choć rzadkim zjawiskiem meteorologicznym na Ziemi i były również obserwowane w atmosferach gazowych olbrzymów, czyli Jowisza i Saturna - jak wskazał Woeger.

Niestabilność Kelvina-Helmholtza (fluctus) nad Katowicami
Niestabilność Kelvina-Helmholtza (fluctus) nad Katowicami
Źródło zdjęcia: Kontakt24

- Różnica w porównaniu z falami i chmurami, które występują na Ziemi, polega na tym, że dwa oddziałujące ze sobą prądy to gorąca plazma o temperaturze około 6000 kelwinów lub 10000 stopni Fahrenheita [około 5-6 tysięcy stopni Celsjusza - red.] poruszająca się w polu magnetycznym, które sprzyja rozwojowi niestabilności - powiedział Woeger.

KHI wykręca nie tylko plazmę, lecz także pola magnetyczne, które się w niej znajdują. To wytwarza energię, która może nagle wywołać eksplozję. Obserwacje mogą pomóc lepiej zrozumieć rozbłyski słoneczne - gigantyczne wybuchy na Słońcu - oraz koronalne wyrzuty masy - obłoki plazmy o silnym polu magnetycznym wyrzucane w przestrzeń kosmiczną.

Źródło: Reuters, tvn24.pl
Czytaj także: