Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie nałożył 142 tysiące złotych grzywny na inwestora, który przy ulicy Reduta w Krakowie postawił piętrowy budynek z piwnicą bez wymaganych pozwoleń. Jak poinformowała nas Małgorzata Tabaszewska z Urzędu Miasta Krakowa, decyzja ma związek z "egzekucją administracyjną" decyzji w sprawie rozbiórki tego obiektu.
Budowa, której historia sięga 2019 roku, jest samowolą. Betonowy szkielet stoi między osiedlem mieszkaniowym a potokiem Sudół.
Tabaszewska wyjaśniła, że decyzja, którą wydał wcześniej Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie, jest prawomocna i ostateczna. Oznacza to, że właściciel jest zobowiązany do jej wykonania, a PINB ma przymusić dewelopera do rozbiórki.
Bez żadnego pozwolenia
W miejscu, w którym wyrósł budynek, dawniej istniał zrujnowany pustostan. Widać go na archiwalnych zdjęciach sprzed kilkunastu lat, gdy ulica Reduta była wąską drogą, biegnącą wśród drzew i krzaków. Na jej końcu znajdowało się wówczas kilka bloków.
Błyskawiczne tempo zmian w tej okolicy obrazują zdjęcia z map Google. Rok 2014 - widać już pierwsze powstające bloki wznoszone przez dewelopera. W 2017 roku kolejne bloki powstawały już dość blisko potoku Sudołu, nad którym nieco wcześniej wybudowano nowy most. Ten stary nie był już w stanie obsłużyć tak dużego ruchu. Wciąż jednak między Sudołem a osiedlem pozostawał wolny pas zieleni.
Rok 2019. Osiedle coraz śmielej zbliżało się do potoku. Nad Sudołem pojawił się betonowy szkielet piętrowego budynku z piwnicą, dużo mniejszy od pobliskich bloków. Skontrolowali go inspektorzy nadzoru budowlanego. Okazało się, że deweloper nie ma na tę budowę żadnego pozwolenia, a inwestycja realizowana jest na terenie przeznaczonym pod zieleń.
Zgłoszenie do prokuratury
- Ta sprawa ma charakter precedensowy - grzmiał podczas sesji Rady Miasta Krakowa w maju 2019 roku ówczesny przewodniczący rady Dominik Jaśkowiec, dziś poseł Koalicji Obywatelskiej. Wskazywał, że teren, na którym trwają prace, jest w planie miejscowym przeznaczony pod zieleń. Co więcej, miał tam powstać park rzeczny.
Obiekt postawił Bal-Bud - ten sam deweloper,który odpowiadał za budowę okolicznych bloków. Niski budynek, będący samowolą, widać nawet na wizualizacjach osiedla, dostępnych na stronie internetowej spółki.
"Ten sam deweloper przed dwoma laty próbował wymusić zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla tego miejsca. Argumentował wówczas, że chce tam wybudować przedszkole, potrzebne mieszkańcom nowego osiedla. Urzędnicy nie zgodzili się jednak na żadną zmianę" - informował radny Gibała.
24 kwietnia 2019 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krakowie złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Kilka dni później to samo zrobił jeden z mieszkańców ulicy Reduta, przy wsparciu środowiska radnego Łukasza Gibały.
Jak poinformował nas prokurator Jacek Para z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, w toku postępowania przygotowawczego przesłuchano świadków i zgromadzono dokumentację z PINB. Postępowanie zostało jednak umorzone w październiku 2021 roku "wobec braku znamion czynu zabronionego".
Jak wyjaśnił prokurator Para, w 2020 roku nastąpiła nowelizacja prawa budowlanego, która "częściowo zdepenalizowała" samowolę budowlaną. Przed zmianami było to przestępstwo, zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub nawet do dwóch lat więzienia. "Wykonywanie robót budowanych bez wymaganego zezwolenia w obecnym stanie prawnym stanowi wykroczenie" - przekazał nam prokurator Jacek Para.
Decyzje, odwołania, wyroki. Siedem lat batalii
Gdy sprawą zajmowała się prokuratura, swoje postępowanie prowadził nadzór budowlany. Postępowało ono bardzo wolno, bo w październiku 2019 roku Małopolski Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego (MWINB) uchylił nakaz rozbiórki, wydany przez PINB. Decyzja ta zajęła urzędnikom podległym wojewodzie kilka miesięcy. Jak informowała "Gazeta Krakowska", wskazywano na "wadliwość procesową decyzji PINB".
Co dokładnie działo się przez kolejne miesiące - nie wiemy, ale w grudniu 2020 roku MWINB ponownie wydał nakaz rozbiórki obiektu. Inwestor zaskarżył tę decyzję do WSA, który podtrzymał decyzję nadzoru budowlanego w marcu 2021 roku.
To nie kończyło sprawy, bo inwestor odwołał się ponownie, tym razem do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W NSA sprawa przeleżała aż trzy lata, zanim w czerwcu 2024 roku sąd rozpatrzył ją na niekorzyść właściciela.
"W związku z powyższym egzekwowana decyzja jest decyzją ostateczną i prawomocną, nakładającą na zobowiązanego obowiązek dokonania rozbiórki" - podkreśliła w odpowiedzi na pytania tvn24.pl Małgorzata Tabaszewska z Urzędu Miasta Krakowa.
Minęło kolejne półtora roku, a szkielet budynku nadal stoi. Co na to inwestor? "Rozbiórka budynku nastąpi w tym roku" - odpowiedział na nasze pytania wiceprezes zarządu spółki Bal-Bud, Rafał Balicki. Podkreślił, że "na tym terenie miało powstać przedszkole z placami zabaw dla najmłodszych".
Balicki nie odniósł się jednak do pytań o to, dlaczego inwestycja realizowana była bez wymaganego pozwolenia i wbrew miejscowemu planowi zagospodarowania przestrzennego. A to, jak uważa miejski radny PiS Michał Drewnicki, w tej sprawie jest najważniejsze.
- To było zupełne nielegalne. Byłoby bardzo źle, gdyby w Krakowie nagle wszyscy wznosili takie samowole. To działka prywatna, ale w planach zagospodarowania przestrzennego jest to obszar zielony, położony obok bardzo ciekawego pod kątem przyrodniczym obszaru - powiedział tvn24.pl Drewnicki, który napisał w tej sprawie interpelację do prezydenta Krakowa.
Do parku daleko
W pobliżu niedoszłego przedszkola już znajduje się park Reduta ze ścieżką przyrodniczą, otwarty w 2019 roku. - Można byłoby zrobić kontynuację tego obszaru, idąc w stronę obecnej samowoli i być może nawet dalej (w stronę ulicy Strzelców - red.). Na razie te plany są jednak na papierze - powiedział nam radny Michał Drewnicki.
Projektowi, o którym mówi się od co najmniej siedmiu lat, daleko do realizacji. Jak poinformowała nas Małgorzata Tabaszewska z magistratu, park rzeczny Sudół Dominikański zaplanowano do realizacji w latach 2031-2040. Jego ewentualna budowa będzie jednak wymagała porozumienia z właścicielami prywatnych gruntów - jak choćby firmy Bal-Bud, jeśli park prowadziłby przez tereny tej firmy.
Budynek przy ulicy Reduta to nie pierwsza samowola budowlana, o której w Krakowie jest głośno. W ubiegłym roku informowaliśmy, że wkrótce wyburzony ma zostać pięciopiętrowy bloku przy ulicy Centralnej, nadbudowany nad garażem. W ostatnim czasie zdumienie wywołał pawilon z tablicami rejestracyjnymi, postawiony m.in. z naruszeniem nieprzekraczalnej linii zabudowy.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Bartłomiej Plewnia, tvn24.pl