"Skończyliśmy, idziemy". Reporterka próbuje zapytać prezesa PiS o zachowanie prezydenta

Kaczyński - mikrofon
Kaczyński o wizycie Nawrockiego w Budapeszcie. "Tego rodzaju wizyty są normą"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Robienie z tego jakiegoś szczególnego wydarzenia jest po prostu grą medialną - tak prezes PiS Jarosław Kaczyński odpowiada na pytania o spotkanie Karola Nawrockiego z węgierskim premierem Viktorem Orbanem. Reporterka Maja Wójcikowska próbowała również zapytać prezesa o niedawną nerwową reakcję głowy państwa wobec dziennikarza TVN24. Kaczyński nie odpowiedział, a drogę zagradzał Rafał Bochenek.

W Sejmie reporterka TVN24 Maja Wójcikowska zapytała Jarosława Kaczyńskiego, co prezydent Karol Nawrocki osiągnął poprzez swoją poniedziałkową wizytę na Węgrzech. Spotkał się tam z premierem Viktorem Orbanem. Już sama zapowiedź tych rozmów wzbudziła kontrowersje, gdyż jeszcze niedawno Nawrocki odwołał planowane spotkanie z Orbanem ze względu na jego kontakty z Władimirem Putinem.

- Nie wiem, co przywiózł. Nie rozmawiałem z nim, ale tego rodzaju wizyty są normą - powiedział Kaczyński. Dodał też, że obecny premier Donald Tusk również składał tego typu wizyty, dlatego "robienie z tego jakiegoś szczególnego wydarzenia jest po prostu grą medialną w nienajlepszym stylu".

Wówczas Wójcikowska nawiązała do niedawnych doniesień mediów o próbie infiltracji opozycyjnej partii TISZA. Według jej lidera Petera Magyara, węgierskie służby wywiadowcze działały "na polecenie Orbana". Ugrupowanie prowadzi w dotychczasowych sondażach, a do wyborów w kraju zostały niespełna trzy tygodnie.

- Jeżeli chodzi o interwencję w sprawy wyborcze, to naprawdę ta strona, którą pani reprezentuje, nie powinna zabierać na ten temat głosu, bo rozmiar interwencji w polskie sprawy z zewnątrz w 2023 roku był po prostu gigantyczny i w ogóle podważał znaczenie tych wyborów [parlamentarnych - red.] - odpowiedział prezes PiS.

- Państwo chcą normalną politykę przedstawić jako jakieś nadużycie, bo nie macie innych argumentów - mówił.

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński
Źródło zdjęcia: TVN24

Rzecznik PiS: skończyliśmy, idziemy na głosowania

Rozmowę Kaczyńskiego z dziennikarzami zakończył rzecznik PiS Rafał Bochenek, po czym zaczęli oddalać się. Wójcikowska zaczęła jednak podążać za politykami i dopytywać prezesa partii o jego zdanie w sprawie nowego projektu ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych autorstwa klubu PSL, o którego złożeniu w Sejmie poinformował we wtorek szef partii, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reporterka TVN24 Maja Wójcikowska próbuje zadać pytanie Jarosławowi Kaczyńskiemu
Źródło: TVN24

- Była konferencja. Skończyliśmy, idziemy na głosowania - odparł Bochenek.

Wójcikowska powiedziała na to, że dziennikarze nie mieli okazji zadania wszystkich pytań. Następnie ponownie próbowała zapytać Kaczyńskiego - tym razem o niedawne zachowanie prezydenta względem reportera TVN24 Mateusza Półchłopka. To się nie udało, prezes PiS zniknął za drzwiami, a drogę zagrodził Bochenek.

Rzecznik PiS zaczął pokazywać jej zdjęcie Tuska z 2022 roku, gdy spotkał się z liderem węgierskiej partii Jobbik Peterem Jakabem. Ugrupowanie było początkowo skrajnie nacjonalistyczne i eurosceptyczne, jednak po 2015 roku zaczęło zmierzać w stronę centrum.

Źródło: TVN24, PAP
Autorka/Autor: Kamila Grenczyn
Czytaj także: