"To najostrzejsza kampania w historii Krakowa. Bardzo brutalna"

Źródło:
TVN24, tvn24.pl
Brudna kampania wyborcza w Krakowie. Miszalski i Gibała przerzucają się oskarżeniami
Brudna kampania wyborcza w Krakowie. Miszalski i Gibała przerzucają się oskarżeniamiTVN24
wideo 2/2
TVN24 Clean_20240417144208(1644)_aacTVN24

Oskarżenia o brudną kampanię, związki z deweloperami i biznesowe powiązania, a zarazem niemal zbieżne wizje przyszłości miasta – tak wygląda kampania Łukasza Gibały (bezpartyjny) i Aleksandra Miszalskiego (KO), walczących o fotel prezydenta Krakowa. W walce politycznej wykorzystywano fake newsy, manipulacje i gazetki z niejasnego źródła. - To najostrzejsza kampania w historii wyborów na prezydenta Krakowa - ocenia prof. Marek Bankowicz, politolog.

Druga tura wyborów na prezydenta Krakowa odbędzie się 21 kwietnia. W szranki staną kandydaci, którzy uzyskali 7 kwietnia najwyższe poparcie – to Łukasz Gibała (27 proc.), radny i bezpartyjny lider lokalnego ugrupowania Kraków dla Mieszkańców oraz Aleksander Miszalski (37 proc.), poseł Koalicji Obywatelskiej.

Pewne jest to, że po 21 kwietnia dojdzie do zmiany władzy, bo urzędujący prezydent Jacek Majchrowski po blisko 22 latach od pierwszych wygranych przez niego wyborów nie starał się o reelekcję.

Warszawa przyjeżdża do Krakowa

Polityków łączy więcej niż sami chcieliby przyznać. Obaj wywodzą się ze środowiska Platformy Obywatelskiej – Łukasz Gibała był posłem tej partii od 2007 roku, przez pewien czas kierował jej strukturami w Krakowie. Przeszedł potem do Ruchu Palikota, z którego wystąpił w roku 2014, gdy po raz pierwszy starał się o rządzenie Krakowem. Miszalski jest członkiem PO od 2009 roku, był radnym dzielnicy, a następnie miasta. Obecnie rządzi małopolskimi strukturami Platformy.

Czytaj też: Majchrowski oddaje Kraków. Po najdłuższych rządach w historii miasta

Miszalski chętnie pokazuje się w mieście z czołowymi politykami "koalicji 15 października" - do Krakowa ze słowami poparcia przyjechał sam premier Donald Tusk, a także wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Dobrymi relacjami z Warszawą się chwali: "Stawką (wyborów - red.) jest też to, czy Kraków będzie miał dobre relacje z rządem, czy będzie w stanie współpracować, pozyskać różne fundusze i programy" - powiedział kandydat w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

Gibała odwraca sytuację: "Szanowni Państwo, 21 kwietnia macie do wyboru kandydata niezależnego oraz kandydata partyjnego, który będzie podlegał centrali partyjnej w Warszawie" - zwrócił się do wyborców w debacie TVP Info przed drugą turą. Zarazem deklaruje, że do Warszawy będzie jeździł po pieniądze na metro, jednocześnie dystansuje się od stolicy i zwraca uwagę, że premier Tusk obiecał takie środki dla Krakowa "niezależnie od tego, kto wygra wybory". "Akurat Donald Tusk powiedział, że jeżeli będzie miał po drugiej stronie partnera, do którego będzie miał zaufanie" - odpowiedział mu Miszalski w debacie Onetu.

Gdy w krakowskim Podgórzu gościł Trzaskowski, na ścianie kamienicy przy rynku Podgórskim wywieszony został transparent o treści skierowanej do prezydenta Warszawy: "nie przenoście nam stolicy do Krakowa". Gibała stwierdził, że to "spontaniczna" akcja mieszkańców. Środowisko KO wychwyciło jednak na zbliżeniu innego kadru, że za zawieszeniem napisu stał lokalny dziennikarz związany z Łukaszem Gibałą.

"Najostrzejsza kampania w historii wyborów" w Krakowie

W ostatnim tygodniu kampanii kandydaci jeździli na takie starcia z jednego końca miasta na drugi, występując - oprócz Onetu i TVP - również w Radiu Kraków, Interii, "Gazecie Krakowskiej" i "Dzienniku Polskim" (gazety Polska Press zrobiły wspólną debatę), a także w "Tak jest" TVN24.

Czytaj też: Leo: niestety we Wrocławiu jest bardzo brudna kampania

Słuchając obu kandydatów, gdyby zignorować wzajemne prztyczki w nos, odniosłoby się wrażenie, że wizję rozwoju miasta mają w zasadzie spójną. Obaj chcą zbudować metro, czym zasadniczo różnią się nie między sobą nawzajem, a między sobą a odchodzącym ze stanowiska prezydentem Jackiem Majchrowskim, który miłośnikiem podziemnej kolei nigdy nie był. Obaj deklarują rozwój komunikacji miejskiej z jednej strony, a z drugiej - postawienie tamy patodeweloperce. Zasadnicza różnica dotyczy tego, że Łukasz Gibała rządzić chce przede wszystkim za pomocą referendów lokalnych, w których to mieszkańcy mieliby decydować o najważniejszych sprawach w mieście. Miszalski zarzuca Gibale, że jest populistą i nie ma zdania w tych kwestiach, o które chce zapytać w referendum.

Przerzucając się jednak argumentami można odnieść wrażenie, że panowie zasadniczo się lubią - mówią sobie nawet po imieniu. To w twardej politycznej grze, którą widać w mediach i na ulicach Krakowa przejawia się brud kampanii. Wszystko zaczęło się jeszcze pod koniec pierwszej tury, kiedy Łukasz Gibała został zaatakowany plakatami i gazetkami o szkalujących go treściach. Z pierwszej strony fikcyjnej "Gazety Mieszkańców Krakowa Konkret" na czytelnika "patrzyło" zdjęcie Łukasza Gibały, pod którym napisano: "Ten człowiek nie może zostać prezydentem Krakowa!!!". Według lidera Krakowa dla Mieszkańców za produkcję i kolportaż tych materiałów odpowiadał deweloper.

Materiały zniechęcające do głosowania na Łukasza GibałęKraków dla Mieszkańców
Materiały zniechęcające do głosowania na Łukasza GibałęKraków dla Mieszkańców

Od tamtej pory było tylko gorzej. - To najostrzejsza kampania w historii wyborów na prezydenta Krakowa. Bardzo brutalna, bardzo nasączona negatywnymi treściami, z dnia na dzień niechęci jest coraz więcej - ocenia w rozmowie z tvn24.pl profesor Marek Bankowicz, politolog, kierownik Katedry Współczesnych Systemów Politycznych i Partyjnych Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- Bardzo nietypową sytuacją jest ta, w której kampanię wyborczą dominuje przekaz negatywny. Mamy z nią do czynienia w Krakowie. Obie strony bardzo zaciekle reagują na pewne zaczepki i wyzwala się samonaprowadzający mechanizm. Kandydaci niespecjalnie różnią się merytorycznie, a w czymś się różnić muszą, stąd ta walka negatywna - tłumaczy prof. Bankowicz.

Czytaj też: Socjolog kontra matematyk. Historyczna dogrywka wyborcza w Rzeszowie

Rozkręciło się na dobre tuż po ogłoszeniu wyników exit poll z pierwszej tury. Podczas wieczoru wyborczego wyprowadzony z równowagi wynikiem poniżej oczekiwań Łukasz Gibała powiedział, że "ze zwycięstwa Miszalskiego ucieszyliby się tylko pijani turyści i deweloperzy".

Niedługo potem porzucił taktykę nierozwieszania swoich banerów w przestrzeni miasta. W pierwszej turze krytykował swoich kontrkandydatów za to, że zaśmiecają reklamami Kraków, w którym obowiązuje uchwała krajobrazowa, co do zasady zakazująca podobnych praktyk. Ale - według magistratu - kampania wyborcza rządzi się innymi prawami, dlatego komitety chętnie korzystały z luki prawnej. Przed drugą turą wizerunek lidera Krakowa dla Mieszkańców pojawił się na słupach ogłoszeniowych i ogrodzeniach w całym mieście, podobnie jak wcześniej polityków KO.

Miliony na banerach i związki z deweloperami

A co na banerach? Te niepodpisane przez nikogo głosiły, że Łukasza Gibały dotyczyły 234 mln zł długu, jakie firma radnego zaciągnęła u spółek jego ojca. Pożyczka- tłumaczył polityk - pomogła w inwestycji w nowy zakład. Na tydzień przed drugą turą, by "uciąć spekulacje" o zależności finansowej od ojca oddał mu firmę. Twierdzi, że w ten sposób spłacił dług.

Z kontrą wyszli działacze Krakowa dla Mieszkańców, rozwieszając w mieście plakaty o takiej treści: "Jako poseł Miszalski wziął 11 mln zł z Twoich podatków". - Małym druczkiem napisaliście tam, że "na swoje firmy" (...), nie piszecie o tym, że to był covid, że to była pomoc dla firm" - zarzucał Miszalski swojemu kontrkandydatowi podczas debaty w Radiu Kraków. Podkreślał, że środki były przeznaczone na utrzymanie pracowników, a sam nie był wyłącznym właścicielem firm, o których mowa. Miszalski był do niedawna współwłaścicielem sieci hosteli, dlatego Gibała nazywa go "hostelowym baronem".

Czytaj też: Kaczyński o kandydatach PiS w drugiej turze: "więcej niż przedtem". Nie, dużo mniej

Inny plakat Gibały głosił: "działania Miszalskiego finansuje Strabag. Jeden z największych deweloperów w Europie". Spółka Strabag wydała oświadczenie, w którym "zaprzecza informacjom o rzekomym finansowaniu przez nią działań jednego z kandydatów". Władze firmy tłumaczą, że wsparły one jedynie Kongres Krakowskich Przedsiębiorców organizowany przez Stowarzyszenie "Postaw na Kraków" - w komisji rewizyjnej tej organizacji zasiada poseł Miszalski.

O związki z deweloperami posądza z kolei Łukasza Gibałę środowisko KO. Radni Platformy pokazali przed II turą wyborów "pajęczynę Gibały" - czyli "sieć powiązań" kandydata Krakowa dla Mieszkańców z firmami ojca i brata. Ojciec radnego zajmuje się dystrybucją alkoholi, a firma brata ma prowadzić biznes związany z inwestycjami deweloperskimi. Bartosz Gibała, brat kandydata, wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że insynuacje dotyczące działalności deweloperskiej są "kłamliwe".

Wątpliwości budzi jeszcze jeden materiał wyborczy. Wybrany w tych wyborach z listy KO radny Nowej Lewicy Tomasz Leśniak zawiadomił prokuraturę, zarzucając Gibale nielegalne finansowanie kampanii wyborczej. Chodzi o gazetkę "Kraków dla Mieszkańców", wydawaną przez stowarzyszenie Gibały, która od lat ukazuje się w mieście i roznoszona jest bezpłatnie po sklepach czy kawiarniach. "Jej ostatnie wydanie było dystrybuowane w trakcie kampanii wyborczej i zawierało treści mające charakter agitacji wyborczej, w tym między innymi elementy programu Komitetu Wyborczego Wyborców Łukasza Gibały oraz wyniki sondażu wyborczego przeprowadzonego przez firmę Opinia24 na zlecenie KWW Łukasza Gibały" - poinformował Leśniak.

Czytaj też: Kampania wyborcza podczas mszy. "Popatrzcie dobrze na to nazwisko"

Agitację wyborczą powinny prowadzić tylko komitety wyborcze, podczas gdy gazetkę wydaje stowarzyszenie.

"Nie rozumiemy, w czym problem. Gazeta naszego stowarzyszenia wychodzi od marca 2016 roku, jest wydawnictwem ciągłym – początkowo kwartalnikiem, od dłuższego czasu dwumiesięcznikiem (...). Nie widzieliśmy ani potrzeby, ani sensu, żeby w związku z trwającą kampanią wyborczą wstrzymywać jej wydawanie" odpowiedział na nasze pytanie o wpis Leśniaka sztab Łukasza Gibały. "W ostatnim numerze znajdują się treści analogiczne jak w poprzednich, bez elementów agitacji wyborczej" - czytamy w przesłanym nam oświadczeniu.

Kto chwali się dziadkami na Rakowicach...

Negatywny przekaz pojawia się nieraz we wpisach krakowskich polityków Platformy Obywatelskiej. Najszerzej echem poniósł się fake news podany przez radnego Dominika Jaśkowca, który opublikował zmanipulowany zrzut ekranu z profilu Gibały. W oryginalnym poście radny Gibała zamieścił instrukcję, jak dopisać się do rejestru wyborców. Na stronie Jaśkowca instrukcja została podmieniona słowami "Zostań krakusem na chwilę".

Po krytyce radny podmienił wersję na oryginalną, tłumacząc, że... "obrazek był fejkowy z sieci". Brnął jednak w narrację o "robieniu z kogoś Krakusa pod wybory". Oburzeniu Jaśkowca wtórował świeżo upieczony radny Grzegorz Wojciech Stawowy (w radzie miasta będzie dwóch Grzegorzów Stawowych z PO): "Krakusem się jest, a nie bywa! (...) Moi dziadkowie leżą na Rakowicach!". Cmentarz Rakowicki w Krakowie kojarzony jest z pochowanymi tam zasłużonymi mieszkańcami Krakowa.

...a kto przeprasza wyborców PiS za skwer Praw Kobiet

Dla Łukasza Gibały szansą na historyczne zwycięstwo jest mobilizacja wyborców PiS, dla których jest on "mniejszym złem", podczas gdy sztab Aleksandra Miszalskiego liczy, że elektorat prawicy zostanie w domach.

Chodzi o potężny elektorat. W pierwszej turze wyborów na prezydenta Krakowa Łukasz Kmita, kandydat PiS, osiągnął blisko 20 procent poparcia. To 58 tysięcy wyborców, którzy w drugiej turze będą wybierać "mniejsze zło" albo nie będą wybierać wcale. 7 kwietnia Aleksander Miszalski zdobył 110 tysięcy głosów (ponad 37 procent), a Łukasz Gibała - prawie 80 tysięcy (niecałe 27 procent). Tymczasem krakowski PiS zaapelował do wyborców, by poszli na wybory, ale nie popierali Miszalskiego. Partia formalnie nie poleciła Gibały, ale wybór jest prosty: albo głos na niego, albo głos nieważny. Ciepło o Gibale mówiła była premier Beata Szydło i kontrowersyjna kurator Barbara Nowak (świeżo upieczona radna sejmiku z PiS). Stąd zapewne nieprawdopodobnie brzmiące insynuacje otoczenia Miszalskiego, że Nowak miałaby zostać u Gibały wiceprezydentką do spraw edukacji, czemu lider Krakowa dla Mieszkańców stanowczo zaprzecza.

Gibała odżegnuje się od związków z PiS. Niedawno przekonywał w rozmowie z tvn24.pl, że nie zabiegał o poparcie PiS w drugiej turze (i formalnie go nie ma). Jednocześnie jednak przeprosił wyborców PiS za nazwanie skweru przy siedzibie krakowskiego PiS skwerem Praw Kobiet, twierdząc, że nie wiedział o znajdującej się obok siedzibie partii. Mimo że wcześniej podpisywał przed tą samą siedzibą deklarację o objęciu PiS kordonem sanitarnym - za co też zresztą przeprosił.

- Gibała nie może zachowywać się inaczej z punktu widzenia własnego interesu, stara się dowartościować elektorat PiS w Krakowie - ocenia w rozmowie z nami profesor Marek Bankowicz.

Jak na przeprosiny za skwer Praw Kobiet reaguje posłanka Lewicy Razem Daria Gosek-Popiołek, która popiera w tych wyborach Gibałę? - Była to niefortunna wypowiedź. To oczywiste, że są między nami różnice w poglądach, ale jeśli chodzi o kwestie programowe dotyczące miasta, także w kwestiach równości czy właśnie praw kobiet, to tu mamy zgodę. Ważne, żeby kwestia praw kobiet nie zamykała się do symboli. Łukasz Gibała proponuje na przykład całodobowy gabinet ginekologiczny czy likwidację luki płacowej między mężczyznami a kobietami zatrudnionymi w magistracie. - zaznacza w rozmowie z tvn24.pl.

Małgorzata Wassermann nie chce Gibały

W ostatnim dniu kampanii głos niespodziewanie zabrała Małgorzata Wassermann, posłanka PiS, która kandydowała na urząd prezydenta Krakowa w 2018 roku, przegrywając w drugiej turze z Jackiem Majchrowskim. Polityczka całkowicie zburzyła narrację prominentnych polityków i lokalnych działaczy partii Kaczyńskiego. Zasugerowała, że zagłosuje na... kandydata KO. Zniechęciła zarazem do poparcia Łukasza Gibały.

"Obaj kandydaci to osoby, do których wyborów politycznych jest mi bardzo daleko, stąd też nie kieruję się w tej decyzji barwami politycznym" - podkreśliła, dodając, że "nie mogłaby poprzeć człowieka, który w sposób haniebny manifestował wielokrotnie pogardę dla ludzi mających konserwatywne, prawicowe poglądy".

"Czuję sprzeciw wobec tego aby prezydentem mojego miasta mógł zostać ktoś bez wiarygodnej wizji jego rozwoju, kto dzisiaj składa pusto brzmiące deklaracje o ponadpartyjnym łączeniu mieszkańców, a nie tak dawno chciał otaczać ludzi podzielających moje poglądy i związanych z Prawem i Sprawiedliwością kordonem sanitarnym" - podkreśliła posłanka. "Nie mogłabym w zgodzie z własnym sumieniem i przekonaniami zagłosować na człowieka, który w 2012 roku został członkiem Ruchu Palikota" - dodała, apelując do wyborców: "Każdego z Państwa, kto podziela moje zapatrywanie na sprawy publiczne, proszę o rozważenie takiej decyzji".

Jednak swoje "za uszami" ma także poseł Aleksander Miszalski, którego na koncercie sfotografowano z narysowanymi na czole ośmioma gwiazdkami - popularnym wśród przeciwników PiS podczas "strajków kobiet" symbolem, za którym kryje się wulgarne hasło "J...ć PiS". Polityk kilkukrotnie za to przepraszał - choć nie w tej kampanii.

Prof. Bankowicz podkreśla, że "to zagadka, czy elektorat PiS jest zdyscyplinowany do działania i posłucha wskazań przywództwa". - Gdyby tak było, to szanse Gibały bardzo znacząco wrosną, bo to potężny elektorat. Oczywiście nie jest tak, że każdy wyborca PiS pójdzie do głosowania, ale gdyby wielu z nich poszło na wybory, to zmieni mocno sytuację i wtedy rzeczywiście druga tura może się zakończyć zwycięstwem Gibały. Jest to na pewno elektorat bardzo nielubiący Platformy Obywatelskiej i być może będzie działał na zasadzie: wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. To największa szansa Gibały, bo jeśli elektorat PiS zostanie w domu, to przewaga Miszalskiego może się okazać zbyt duża - uważa naukowiec.

Poparcia wprost udzielił Gibale też Konrad Berkowicz z Konfederacji (miał prawie 15 tysięcy głosów, 5 proc.). Miszalski cieszy się poparciem, PSL-u, Nowej Lewicy, Polski 2050 i Stanisława Mazura, który wycofał się z wyścigu o prezydenturę i ma zostać wiceprezydentem w magistracie Miszalskiego. Nie wprost Miszalskiego poparł również ustępujący prezydent Jacek Majchrowski.

- Nie ma środowiska politycznego w Krakowie, które by było takim środowiskiem kontynuującym spuściznę prezydenta Majchrowskiego. Oczywiście każdy z kandydatów, którzy teraz rywalizują, walczą o poparcie i każda deklaracja jest cenna, ale zdanie Majchrowskiego nie jest rozstrzygające. Jacek Majchrowski ma po tej kadencji zaskakująco mały kapitał polityczny - ocenia prof. Bankowicz.

Autorka/Autor:Bartłomiej Plewnia

Źródło: TVN24, tvn24.pl

Pozostałe wiadomości
Wielkie archiwum pułkownika Gaja. "Tysiące dokumentów"

Wielkie archiwum pułkownika Gaja. "Tysiące dokumentów"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

"Odra wraca do Europy" - pisze agencja ENEX, informując o kolejnych przypadkach tej choroby zakaźnej na naszym kontynencie. Wzrost przypadków notuje się również w Polsce. Eksperci wskazują, że kluczowe w zwalczaniu odry są szczepienia.

Choroba bardziej zaraźliwa niż covid i grypa wraca do Europy 

Choroba bardziej zaraźliwa niż covid i grypa wraca do Europy 

Źródło:
PAP, ENEX, tvn24.pl

Od soboty trwają poszukiwania mężczyzny, który zniknął pod wodą w rzece Narew w miejscowości Łacha. Strażacy i Legionowskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe szukają zaginionego przy użyciu sonarów i dronów. - Zaginiony to 19-letni maturzysta - ustalił reporter tvnwarszawa.pl.

Poszukiwania na Narwi. 19-latek świętował zakończenie matur. "Chciał dopłynąć do boi"

Poszukiwania na Narwi. 19-latek świętował zakończenie matur. "Chciał dopłynąć do boi"

Aktualizacja:
Źródło:
tvnwarszawa.pl

Do tragicznego wypadku doszło w Cieszynie. 46-letni rowerzysta, zjeżdżając ulicą Mickiewicza, uderzył w ścianę budynku przy alei Łyska. Zginął na miejscu.

Rowerzysta uderzył w ścianę budynku, zginął na miejscu

Rowerzysta uderzył w ścianę budynku, zginął na miejscu

Źródło:
tvn24.pl

W poniedziałek rozpoczęło się losowanie miejsc na tymczasowym targowisku dla kupców ze spalonego centrum handlowego Marywilska 44. Przed kontenerem, gdzie przeprowadzane są formalności, oczekuje grupa kilkuset osób. Kolejka przesuwa się bardzo wolno.

Na przydział kontenera czeka kilkaset osób. Przez godzinę obsłużono zaledwie 15

Na przydział kontenera czeka kilkaset osób. Przez godzinę obsłużono zaledwie 15

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Mieszkaniec Łodzi odnalazł w lesie łagiewnickim leżącego przy drodze młodego mężczyznę. 24-latek był cały poparzony i trafił w stanie ciężkim do szpitala. Jak poinformowała tvn24.pl rzeczniczka łódzkiej policji, mężczyzna zmarł dzisiaj nad ranem. Okoliczności jego śmierci wyjaśnia Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty.

Był poparzony i leżał w lesie. Mężczyzna nie żyje

Był poparzony i leżał w lesie. Mężczyzna nie żyje

Źródło:
tvn24.pl

Gdzie jest burza? W poniedziałek 27.05 w części Polski około godzin południowych zaczęły pojawiać się wyładowania atmosferyczne. Z upływem dnia zjawisk będzie przybywać. Śledź aktualną sytuację pogodową na tvnmeteo.pl.

Gdzie jest burza? Już grzmi. Zjawisk będzie przybywać

Gdzie jest burza? Już grzmi. Zjawisk będzie przybywać

Źródło:
tvnmeteo.pl

Czteroletni chłopiec spacerował bez opieki po centrum Nidzicy. Dziecko odwieźli do domu policjanci. Matka chłopca nie szukała go na własną rękę, ani nie zaalarmowała, że zaginął.

Czterolatek sam w centrum miasta. Jego matka nie zauważyła, że wyszedł z domu

Czterolatek sam w centrum miasta. Jego matka nie zauważyła, że wyszedł z domu

Źródło:
PAP/gp

Polska ma prawdziwą rodzinę Soprano - odkryliśmy ją, gdy byłem prokuratorem generalnym. To bliscy Donalda Tuska - napisał w mediach społecznościowych lider Suwerennej Polski Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości zabrał głos, podczas gdy od kilku dni mediach publikowane są fragmenty rozmów w aferze taśmowej, dotyczącej nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.

Ziobro zabiera głos. Pisze o "prawdziwej rodzinie Soprano" 

Ziobro zabiera głos. Pisze o "prawdziwej rodzinie Soprano" 

Źródło:
tvn24.pl

Szpital, w którym operowany był prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, dostał w ciągu pięciu lat dotacje z Funduszu Sprawiedliwości sięgające niemal 18,5 miliona złotych - podał Onet. W sobotę portal tvn24.pl dotarł do nagrań z dwóch spotkań, które zarejestrował Tomasz Mraz, były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Nowe taśmy. "Pierwsze kolano RP" i miliony dla szpitala

Nowe taśmy. "Pierwsze kolano RP" i miliony dla szpitala

Źródło:
tvn24.pl, Onet

Poseł Konfederacji Stanisław Tyszka opowiedział w poniedziałek o kulisach spotkania w 2020 roku z ówczesnym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. - W pewnym momencie Janusz Kowalski rzucił coś takiego, że byłaby możliwość skorzystania z Funduszu Sprawiedliwości - mówił. Do tych słów w mediach społecznościowych odniósł się Kowalski. Doniesienia Tyszki nazwał "wymyślaniem bzdur".

Tyszka kontra Kowalski. "Złodzieje" i "poseł-leniuch"

Tyszka kontra Kowalski. "Złodzieje" i "poseł-leniuch"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

W poniedziałek złoty pozostaje mocny w stosunku do głównych walut - euro, dolara, franka szwajcarskiego i funta brytyjskiego. Ekonomiści spodziewają się kontynuacji tego trendu. Szwajcarska waluta jest najtańsza od lutego 2022 roku.

Frank szwajcarski najtańszy od ponad dwóch lat

Frank szwajcarski najtańszy od ponad dwóch lat

Źródło:
PAP

Wywiad wojskowy Ukrainy poinformował o "rekordowym locie drona, który pokonał odległość ponad 1800 kilometrów do wrogiego obiektu". Obiektem tym ma być Woroneż M, który należy do rosyjskich stacjonarnych radarów pozahoryzontalnych w Rosji. Efekty ataku "są obecnie ustalane".

Cel: Woroneż M. Ukraińcy o "rekordowym locie" bojowego drona

Cel: Woroneż M. Ukraińcy o "rekordowym locie" bojowego drona

Źródło:
PAP

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej mówił o programie "Tarcza Wschód". - To jest operacja strategiczna dla bezpieczeństwa Polski - podkreślił. Tłumaczył, że program "ma na celu ochronę, obronę i zadbanie o każdy metr kwadratowy obszaru Rzeczypospolitej". Szczegóły "Tarczy Wschód" przedstawili wiceszef MON Cezary Tomczyk i szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Wiesław Kukuła.

"Największa operacja umacniania granicy od 1945 roku". Minister obrony o "Tarczy Wschód"

"Największa operacja umacniania granicy od 1945 roku". Minister obrony o "Tarczy Wschód"

Źródło:
TVN24, PAP

Polska Izba Handlowa złożyła wniosek o odrzucenie projektu poselskiego przywracającego dwie niedziele handlowe w każdym miesiącu. Jak ostrzega branża, "wejście w życie nowych regulacji doprowadzi do strat po stronie konsumentów oraz handlowców".

Dwie niedziele handlowe w miesiącu? Branża zabrała głos

Dwie niedziele handlowe w miesiącu? Branża zabrała głos

Źródło:
PAP

W Irlandii mieszka 120 tysięcy Polaków, a przez 20 lat od wejścia Polski do Unii Europejskiej były ich setki tysięcy - stwierdził irlandzki minister stanu do spraw promocji handlu, regulacji cyfrowych i firm Dara Calleary. Wskazał także, Polacy pracują głównie w branżach nowych technologii i usługach cyfrowych.

Polacy zadomowili się w irlandzkiej gospodarce

Polacy zadomowili się w irlandzkiej gospodarce

Źródło:
PAP

"Nie będę małpą w cyrku Michała Szczerby" - napisał Daniel Obajtek dzień przed jego planowanym przesłuchaniem na komisji śledczej do spraw afery wizowej. Były prezes Orlenu pisze też, że nie został skutecznie wezwany. Policja informowała, że kilkukrotnie podejmowała próby wręczenia mu wezwania na komisję.

Daniel Obajtek o komisji wizowej i kampanii. Pisze, kiedy "będzie do dyspozycji"

Daniel Obajtek o komisji wizowej i kampanii. Pisze, kiedy "będzie do dyspozycji"

Źródło:
tvn24.pl
"Informacje dyskwalifikujące", ale służby nie wszczęły kontroli

"Informacje dyskwalifikujące", ale służby nie wszczęły kontroli

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Policja z Żuromina (Mazowieckie) zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzanych o handel fentanylem, substancją o działaniu 50 razy silniejszym od heroiny. Obaj zostali tymczasowo aresztowani. Grozi im do 12 lat więzienia.

Policja zatrzymała dilerów fentanylu

Policja zatrzymała dilerów fentanylu

Źródło:
PAP

Gilles d'Ettore, burmistrz turystycznej miejscowości Agde na południowym wybrzeżu Francji, został oskarżony o defraudację publicznych środków. 55-latek miał wykorzystać pieniądze podatników m.in. do opłacenia zagranicznych wojaży lokalnej wróżki i członków jej rodziny – informuje BBC.  

Burmistrz w areszcie. Media: miał płacić publicznymi pieniędzmi wróżce za rozmowy ze zmarłym ojcem

Burmistrz w areszcie. Media: miał płacić publicznymi pieniędzmi wróżce za rozmowy ze zmarłym ojcem

Źródło:
BBC, Le Figaro

23-letni mężczyzna trafił do szpitala po tym, jak został zaatakowany przy użyciu łatwopalnej substancji na stacji metra na Dolnym Manhattanie w Nowym Jorku - poinformowała policja, która zatrzymała podejrzanego. Według służb 49-latek w przeszłości dopuścił się podobnego ataku.

Atak w metrze. 23-letni pasażer oblany płonącą cieczą

Atak w metrze. 23-letni pasażer oblany płonącą cieczą

Źródło:
NBC New York, CBS News, USA Today

Określałem to wendettą polityczną i nadal podtrzymuję to sformułowanie. Działania obecnego rządu, działania pana mecenasa Giertycha, dokładnie się w to wpisują - powiedział w TVN24 Michał Dworczyk z PiS. Przekonywał, że w czasie rządów PiS "nie miał wiedzy na temat funkcjonowania Ministerstwa Sprawiedliwości, bo Suwerenna Polska w sposób samodzielny kierowała resortem".

Dworczyk: Suwerenna Polska samodzielnie kierowała resortem sprawiedliwości. Ja nie miałem wiedzy

Dworczyk: Suwerenna Polska samodzielnie kierowała resortem sprawiedliwości. Ja nie miałem wiedzy

Źródło:
TVN24
Przychodzi Matecki do Romanowskiego. "To wygląda bardzo słabo, panowie"

Przychodzi Matecki do Romanowskiego. "To wygląda bardzo słabo, panowie"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

IMGW ostrzega przed burzami. Po południu na terenie trzech zachodnich województw stopień ostrzeżeń został podniesiony do drugiego w trzystopniowej, rosnącej skali. Miejsc, w których pogoda będzie dziś niebezpieczna, jest więcej.

Mapa Polski miejscami pomarańczowa. Drugi stopień ostrzeżeń IMGW przed burzami

Mapa Polski miejscami pomarańczowa. Drugi stopień ostrzeżeń IMGW przed burzami

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Meksykańskie miasto Puebla nawiedziła potężna burza gradowa. Ulice zasypała miejscami półtorametrowa warstwa lodu. Do zjawiska doszło nagle, podczas trwającej w kraju fali upałów.

Takie widoki na ulicach w trakcie fali upałów

Takie widoki na ulicach w trakcie fali upałów

Źródło:
Reuters, El Pais

Co najmniej 18 osób nie żyje po burzach i tornadach, jakie nawiedziły w miniony weekend amerykańskie stany Teksas, Arkansas, Oklahoma i Kentucky. Jest wielu rannych. Żywioł niszczył domy, zrywał linie energetyczne i łamał drzewa. W jednym ze stanów ogłoszono stan wyjątkowy.

"Szkody są tak duże, że nie wiemy, od czego zacząć naprawy". Co najmniej 18 osób nie żyje

"Szkody są tak duże, że nie wiemy, od czego zacząć naprawy". Co najmniej 18 osób nie żyje

Źródło:
PAP, CNN

"Zwracamy się do Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz jej Członków z wnioskiem o niezwłoczne podjęcie działań zmierzających do wydania decyzji o przedłużeniu koncesji na rozpowszechnianie programu TVN Style" - apeluje Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji. Z kolei Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej dodaje, że "ze względu na poruszaną w ramach treści dostępnych w programie TVN Style tematykę oraz jego popularność, dostępność tego programu jest pożądana przez abonamentów i stanowi o ich atrakcyjności". Związek Telewizji Kablowych w Polsce Izba Gospodarcza wniósł "o jak najszybsze zakończenie postepowania" w "przedmiocie przedłużenia koncesji na rozpowszechnianie programu TVN Style".

Brak koncesji dla kanału TVN Style. Organizacje medialne apelują do KRRiT

Brak koncesji dla kanału TVN Style. Organizacje medialne apelują do KRRiT

Źródło:
tvn24.pl

Zarząd TVN SA wydał w czwartek oświadczenie w sprawie działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Oświadczenie zarządu TVN SA w sprawie działań KRRiT 

Oświadczenie zarządu TVN SA w sprawie działań KRRiT 

Źródło:
tvn24.pl

Mark Brzezinski, ambasador USA w Polsce, odniósł się do działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która ciągle nie podjęła decyzji o przedłużeniu koncesji kanału TVN Style. Napisał, że "oświadczenie KRRiT, kwestionujące zasadność prowadzenia działalności w Polsce przez amerykańską firmę, podważa nasze wspólne wartości, dwustronne interesy i praworządność".

Brzezinski: oświadczenie KRRiT podważa nasze wspólne wartości

Brzezinski: oświadczenie KRRiT podważa nasze wspólne wartości

Źródło:
tvn24.pl