Nastolatek wyrzucił pięć chomików na śmietnik. Sprawę bada policja

Nastolatek wyrzucił chomiki na śmietnik. Sprawę bada policja
Nastolatek wyrzucił chomiki na śmietnik. Sprawę bada policja
Źródło: Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

Krakowska policja prowadzi postępowanie w sprawie chomików wyrzuconych na śmietnik w przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia. 15-latka zostawiającego klatkę ze zwierzętami przy wiacie śmietnikowej zauważył mieszkaniec, który sprawę zgłosił na policję. Mundurowi zabrali gryzonie i oddali je pracownikom schroniska.

23 grudnia, dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, przechodzień na osiedlu Avia w Krakowie był świadkiem niecodziennej sytuacji. Jak poinformowało w swoim komunikacie Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, mieszkaniec zauważył wyrzucane na śmietnik... chomiki.

Czytaj też: Sylwester to koszmar dla zwierząt. Miasta rezygnują z pokazu fajerwerków

"Święta Bożego Narodzenia. Wszyscy na nie czekamy. Ale przed świętami wypada zrobić generalne porządki! Bo jak inaczej? W domu musi być czysto i ładnie pachnieć... Najlepiej pierniczkami, pomarańczą i cynamonem. W ten obraz nijak nie wpisuje się zapach z klatki chomików! I to do tego pięciu!" - ironizują pracownicy KTOZ w swoim wpisie na Facebooku.

Policja: analizujemy sytuację

W dalszej części komunikatu czytamy, że zwierzęta na śmietnik wyrzucał "młody chłopak, podobno na wniosek matki". "W końcu jak porządki to pełną parą" - czytamy.

Czytaj też: Gmina dostała zgłoszenie o głodzonych psach. Urzędnicy zwlekali, w tym czasie zdechło szczenię

Na miejsce przyjechał wezwany patrol policji. Jak poinformował nas podkomisarz Piotr Szpiech, oficer prasowy krakowskiej komendy, mundurowi zastali na miejscu 15-latka, który pozostawił wcześniej klatkę z chomikami "nieopodal wiaty śmietnikowej".

- Sporządzono dokumentację, będą podejmowane dalsze kroki. Analizujemy całą sytuację, będziemy rozmawiać zarówno z osobą nieletnią, jak i z jej opiekunami - przekazał Szpiech.

Czytaj też: Ktoś podrzucił osiem kociąt do okna życia dla dzieci. "Tego jeszcze nie było"

Policjanci zabrali ze sobą chomiki i przekazali pracownikom krakowskiego schroniska. Teraz gryzonie znajdują się w biurze Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - W najbliższym czasie, pewnie już w styczniu, przejdą badania weterynaryjne. Chomiki czekają na osoby chętne do adopcji - powiedziała nam Joanna Repel z KTOZ.

"Takie zachowanie jest skandaliczne i jeżeli uczymy takiego postępowania dzieci, nie oczekujmy od nich zbyt wiele w przyszłości. Mamy nadzieję, że przemiłej rodzinie święta się udały..." - napisali w komunikacie pracownicy towarzystwa.

Czytaj także: