Krakowska policja prowadzi postępowanie w sprawie chomików wyrzuconych na śmietnik w przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia. 15-latka zostawiającego klatkę ze zwierzętami przy wiacie śmietnikowej zauważył mieszkaniec, który sprawę zgłosił na policję. Mundurowi zabrali gryzonie i oddali je pracownikom schroniska.
23 grudnia, dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia, przechodzień na osiedlu Avia w Krakowie był świadkiem niecodziennej sytuacji. Jak poinformowało w swoim komunikacie Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, mieszkaniec zauważył wyrzucane na śmietnik... chomiki.
Czytaj też: Sylwester to koszmar dla zwierząt. Miasta rezygnują z pokazu fajerwerków
"Święta Bożego Narodzenia. Wszyscy na nie czekamy. Ale przed świętami wypada zrobić generalne porządki! Bo jak inaczej? W domu musi być czysto i ładnie pachnieć... Najlepiej pierniczkami, pomarańczą i cynamonem. W ten obraz nijak nie wpisuje się zapach z klatki chomików! I to do tego pięciu!" - ironizują pracownicy KTOZ w swoim wpisie na Facebooku.
Święta Bożego Narodzenia. Wszyscy na nie czekamy. Ale przed świętami wypada zrobić generalne porządki! Bo jak inaczej?...
Posted by KTOZ Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami on Thursday, December 28, 2023
Policja: analizujemy sytuację
W dalszej części komunikatu czytamy, że zwierzęta na śmietnik wyrzucał "młody chłopak, podobno na wniosek matki". "W końcu jak porządki to pełną parą" - czytamy.
Czytaj też: Gmina dostała zgłoszenie o głodzonych psach. Urzędnicy zwlekali, w tym czasie zdechło szczenię
Na miejsce przyjechał wezwany patrol policji. Jak poinformował nas podkomisarz Piotr Szpiech, oficer prasowy krakowskiej komendy, mundurowi zastali na miejscu 15-latka, który pozostawił wcześniej klatkę z chomikami "nieopodal wiaty śmietnikowej".
- Sporządzono dokumentację, będą podejmowane dalsze kroki. Analizujemy całą sytuację, będziemy rozmawiać zarówno z osobą nieletnią, jak i z jej opiekunami - przekazał Szpiech.
Czytaj też: Ktoś podrzucił osiem kociąt do okna życia dla dzieci. "Tego jeszcze nie było"
Policjanci zabrali ze sobą chomiki i przekazali pracownikom krakowskiego schroniska. Teraz gryzonie znajdują się w biurze Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - W najbliższym czasie, pewnie już w styczniu, przejdą badania weterynaryjne. Chomiki czekają na osoby chętne do adopcji - powiedziała nam Joanna Repel z KTOZ.
"Takie zachowanie jest skandaliczne i jeżeli uczymy takiego postępowania dzieci, nie oczekujmy od nich zbyt wiele w przyszłości. Mamy nadzieję, że przemiłej rodzinie święta się udały..." - napisali w komunikacie pracownicy towarzystwa.
Autorka/Autor: bp
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami