Sondaż: Europejczycy nie wierzą, że Ameryka im pomoże. A Polacy?

Donald Trump
Żołnierze USA w Europie. Szef NATO zabrał głos
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL
Jak wynika z opublikowanego w środę raportu Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych zaufanie Europejczyków do amerykańskich "gwarancji bezpieczeństwa" osiągnęło rekordowo niski poziom. Sondaż przeprowadzony w 15 europejskich krajach wskazuje, że tylko 11 procent badanych osób postrzega USA jako sojusznika. Na tym tle wyróżniają się jednak Polacy.

Europejska Rada Stosunków Zagranicznych (European Council on Foreign Relations, ECFR) to think tank o ogólnoeuropejskim zasięgu. W środę opublikowała podparty badaniami sondażowymi z 15 krajów raport na temat postrzegania przez Europejczyków własnego bezpieczeństwa.

"Niczym mały Kevin w klasycznej komedii, Europejczycy obudzili się z niewygodną prawdą: zostali zostawieni 'sami w domu'. Nie przez rodziców i rodzeństwo, ale przez Amerykę, o której wielu myślało, że może na niej polegać" - piszą na początku raportu jego autorzy. Jak pokazują, zaufanie Europejczyków do Stanów Zjednoczonych spadło do rekordowo niskiego poziomu. "Europejczycy nie oczekują, że Ameryka pod rządami Donalda Trumpa będzie ich chronić i dostrzegają potrzebę bardziej autonomicznego systemu bezpieczeństwa (nawet finansowanego wspólnym długiem). Wierzą jednak, że relacje prawdopodobnie poprawią się po Trumpie i chcą pozostawić otwartą furtkę dla takiej możliwości" - czytamy w raporcie.

Badanie. Jak Europejczycy widzą USA

Z sondażu na zlecenie ECFR wynika, że tylko 11 procent respondentów uważa obecnie USA za sojusznika, w porównaniu z 16 procentami pół roku temu i 22 w listopadzie 2024 r. Połowa określa Stany Zjednoczone jako "niezbędnego partnera". A coraz więcej osób, zwłaszcza w Danii, Francji, Hiszpanii i Szwajcarii, zaczyna uważać Stany Zjednoczone za rywala, a nawet przeciwnika - jak zauważa think tank, łącznie kategorie te stanowią 25 procent ogółu badanych.

Według raportu w większości krajów spadek liczby osób uważających USA za sojusznika jest stały, z wyjątkiem Polski i Węgier, gdzie jest to nowe zjawisko. Podkreśla też, że jedynie zwolennicy dwóch partii politycznych - Prawa i Sprawiedliwości w Polsce i Reform UK (Wielka Brytania) - nadal postrzegają Amerykę przede wszystkim jako sojusznika.

Badanie. Jak Polacy postrzegają USA

Z polskiej części badania opublikowanego w raporcie wynika, że dziś najwięcej uczestników sondażu z naszego kraju uważa USA za niezbędnego partnera, z którym musimy kooperować (52,3 proc.). Jako sojusznika podzielającego nasze wartości i interesy postrzega je 24 procent. Dla 8,6 proc. badanych Polaków Ameryka to rywal, z którym musimy konkurować, a dla 3,3 proc. nawet przeciwnik, z którym jesteśmy w konflikcie. 11,9 procent badanych wybrało odpowiedź "nie wiem".

Badanych Europejczyków zapytano też o opinię, jak bardzo są pewni tego, że gdyby ich kraj został zaatakowany, Ameryka udzieliłaby im pomocy. Tylko co dziesiąty respondent w 15 krajach jest tego pewien, a większość w tę pomoc wątpi.

Dużą pewność, co do tego ma 10 procent badanych Polaków, a dość pewne tego jest kolejne 28 procent. Tymczasem najwięcej - 41 procent nie jest tego zbyt pewna, a 12 procent nie jest o tym przekonana wcale. A i tak jesteśmy najbardziej optymistycznie nastawionym w tej kwestii krajem spośród wszystkich, w których przeprowadzono badanie.

Autorzy raportu wskazują jako przyczynę tych zmian atak USA na Bliskim Wschodzie, groźby wobec Grenlandii czy zapowiedzi wycofania wojsk z europejskich baz i sceptycyzm co do przyszłości NATO. Jak komentowała autorka badania Jana Kobzova "na całym kontynencie istnieje wyraźne poparcie dla zmniejszenia zależności od Waszyngtonu". Zauważa, że Europejczycy są coraz bardziej otwarci na zwiększenie wydatków na obronność i coraz częściej wyrażają pogląd, że to bliscy sąsiedzi przyszliby z pomocą w kryzysie. Najbardziej na pomoc swoich sąsiadów liczą Duńczycy (88 proc.), Holendrzy (82 proc.) i Szwedzi (80 proc.).

Badanie. Stosunki Europy i USA poprawią się po odejściu Trumpa

Według większości badanych do pogorszenia stosunków z Europą przyczynił się prezydent Donald Trump. W niemal każdym kraju, z wyjątkiem Bułgarii, dominuje pogląd, że stosunki amerykańsko-europejskie "prawdopodobnie poprawią się" po odejściu Trumpa od władzy. Opinię tę podziela 60 procent lub więcej respondentów we Francji, Hiszpanii, Danii, Holandii i Szwecji.

Badanie opinii publicznej zlecone przez ECFR, przeprowadzono w maju przez YouGov, Mandate Research i Turu-uuringute. Wielkość próby różniła się w zależności od kraju i wynosiła od 1001 do 2138 osób. Oparto je na sondażach przeprowadzonych online i telefonicznie w Austrii, Bułgarii, Danii, Estonii, Francji, Niemczech, na Węgrzech, we Włoszech, w Holandii, Polsce, Portugalii, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii. Łącznie wzięło w nim udział około 19 tys. osób.

OGLĄDAJ: Trump staje po stronie Putina i straszy sojuszników z NATO. "Co tu się dzieje?"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Redagował AM

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: