Panią Darię państwo zawiodło, ale jest dobra informacja

za grosz sprawiedliwości
Reporterka "Czarno na białym" Małgorzata Prochal o reportażu "Za grosz sprawiedliwości"
Źródło wideo: TVN24
Pani Daria mierzy się z traumą i niepełnosprawnością. 10 lat temu brutalnie zgwałcona. Państwo ją zawiodło, nie mogła liczyć na godne wsparcie, choćby ze stworzonego w tym celu Funduszu Sprawiedliwości. Teraz pojawiła się pozytywna informacja. Dostała propozycję mieszkania od miasta, już je obejrzała. - Dzwoniła dziś do mnie i ogromnie się cieszyła - przyznała reporterka TVN24 Małgorzata Prochal, która opowiedziała historię pani Darii.

Pani Daria została zgwałcona, kiedy miała 23 lata. Skrzywdził ją więzień na przepustce. Uciekając przed nim, wyskoczyła z pierwszego piętra i doznała licznych złamań. Z powodu obrażeń jest osobą niepełnosprawną. Nie może pracować, nie ma renty, ma problemy z chodzeniem. Zmaga się też z napadami padaczkowymi. Przez problemy finansowe kilka razy zmieniała mieszkanie. Mieszka teraz w fatalnych warunkach.

Po materiale "Rozdawali miliony swoim, ona dostała bony żywnościowe. Pani Daria nie rozumie, w czym jest gorsza od księdza" Małgorzaty Prochal wyemitowanym w styczniu tego roku historię pani Darii poznała cała Polska.

OGLĄDAJ: Rozdawali miliony swoim, ona dostała bony żywnościowe. "Pani Daria nie rozumie, w czym jest gorsza od księdza"
2901_cnb_daria_pis

Rozdawali miliony swoim, ona dostała bony żywnościowe. "Pani Daria nie rozumie, w czym jest gorsza od księdza"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Dostanie mieszkanie

Teraz pojawiła się dobra wiadomość. Pani Daria dostała propozycję mieszkania od miasta. Lokal ma odpowiedni metraż (40 metrów kwadratowych) i jest wyremontowany. Czynsz jest niski - co jest bardzo istotne przy bardzo niewielkich dochodach kobiety i potrzebach związanych z jej niepełnosprawnością. Niebawem ma podpisać umowę.

- Pani Daria dzwoniła dziś też do mnie i ogromnie się cieszyła – powiedziała reporterka "Czarno na Białym" Małgorzata Prochal.

Sprawą renty i odszkodowania dla pani Darii wciąż zajmuje się sąd.

Fundusz (Nie)sprawiedliwości

W swoim reportażu Małgorzata Prochal wskazała na hipokryzję władzy za czasów PiS, gdy z Funduszu Sprawiedliwości przeznaczano miliony na organizacje, które nie były bezpośrednio związane z rozwiązywaniem problemów osób pokrzywdzonych przestępstwem.

Wsparcie dla pani Darii od fundacji, które otrzymały środki w ramach projektów z Funduszu Sprawiedliwości, było niewystarczające. W pewnym okresie kobieta dostawała np. bony żywnościowe i wsparcie psychologiczne. Wartość środków była jednak tak niewielka, że pełnomocnik pani Darii określił, że było to niczym "uderzenie w twarz". Trudno mówić o zapewnieniu podstawowych potrzeb, a co dopiero o lekach lub rehabilitacji.

- Poprzednia władza rzeczywiście przeznaczała miliony na cele, które nie były bezpośrednio związane z pomocą osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Niestety, kiedy pytamy o to obecną władzę, kiedy fundusz zacznie skutecznie pomagać takim osobom, jak pani Daria, nie słyszymy odpowiedzi ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości - mówiła reporterka "Czarno na białym" Małgorzata Prochal.

W lutym tego roku, w "Newsie Michalskiego" w TVN24+ obecny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek był pytany o sprawę Funduszu Sprawiedliwości oraz opóźnienie w rozstrzygnięciu konkursu mającego zabezpieczyć środki na pomoc dla ofiar przestępstw i organizacji pomocowych na 2026 rok. Zapewnił wówczas, że kilka dni wcześniej zaczął już podpisywać wydatkowanie pieniędzy.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: