Pani Daria została zgwałcona, kiedy miała 23 lata. Skrzywdził ją więzień na przepustce. Uciekając przed nim, wyskoczyła z pierwszego piętra i doznała licznych złamań. Z powodu obrażeń jest osobą niepełnosprawną. Nie może pracować, nie ma renty, ma problemy z chodzeniem. Zmaga się też z napadami padaczkowymi. Przez problemy finansowe kilka razy zmieniała mieszkanie. Mieszka teraz w fatalnych warunkach.
Po materiale "Rozdawali miliony swoim, ona dostała bony żywnościowe. Pani Daria nie rozumie, w czym jest gorsza od księdza" Małgorzaty Prochal wyemitowanym w styczniu tego roku historię pani Darii poznała cała Polska.
Dostanie mieszkanie
Teraz pojawiła się dobra wiadomość. Pani Daria dostała propozycję mieszkania od miasta. Lokal ma odpowiedni metraż (40 metrów kwadratowych) i jest wyremontowany. Czynsz jest niski - co jest bardzo istotne przy bardzo niewielkich dochodach kobiety i potrzebach związanych z jej niepełnosprawnością. Niebawem ma podpisać umowę.
- Pani Daria dzwoniła dziś też do mnie i ogromnie się cieszyła – powiedziała reporterka "Czarno na Białym" Małgorzata Prochal.
Sprawą renty i odszkodowania dla pani Darii wciąż zajmuje się sąd.
Fundusz (Nie)sprawiedliwości
W swoim reportażu Małgorzata Prochal wskazała na hipokryzję władzy za czasów PiS, gdy z Funduszu Sprawiedliwości przeznaczano miliony na organizacje, które nie były bezpośrednio związane z rozwiązywaniem problemów osób pokrzywdzonych przestępstwem.
Wsparcie dla pani Darii od fundacji, które otrzymały środki w ramach projektów z Funduszu Sprawiedliwości, było niewystarczające. W pewnym okresie kobieta dostawała np. bony żywnościowe i wsparcie psychologiczne. Wartość środków była jednak tak niewielka, że pełnomocnik pani Darii określił, że było to niczym "uderzenie w twarz". Trudno mówić o zapewnieniu podstawowych potrzeb, a co dopiero o lekach lub rehabilitacji.
- Poprzednia władza rzeczywiście przeznaczała miliony na cele, które nie były bezpośrednio związane z pomocą osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Niestety, kiedy pytamy o to obecną władzę, kiedy fundusz zacznie skutecznie pomagać takim osobom, jak pani Daria, nie słyszymy odpowiedzi ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości - mówiła reporterka "Czarno na białym" Małgorzata Prochal.
W lutym tego roku, w "Newsie Michalskiego" w TVN24+ obecny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek był pytany o sprawę Funduszu Sprawiedliwości oraz opóźnienie w rozstrzygnięciu konkursu mającego zabezpieczyć środki na pomoc dla ofiar przestępstw i organizacji pomocowych na 2026 rok. Zapewnił wówczas, że kilka dni wcześniej zaczął już podpisywać wydatkowanie pieniędzy.