Rybnik

Rogatki w górze, a pociągi jadą. To już drugi raz

Groźna sytuacja na przejeździe kolejowym, ulica Wolna w Rybniku
Mimo uniesionych rogatek pociągi wjechały na przejazd kolejowy w Rybniku
Źródło: Kolejowy Rybnik
Dwa pociągi przejechały przez przejazd kolejowy w Rybniku mimo uniesionych rogatek. To już druga taka sytuacja w tym miesiącu. PKP PLK tłumaczy, że obie były skutkiem awarii pociągów, które uszkodziły urządzenia na przejeździe. "Wprowadzono procedury bezpieczeństwa" - zapewniają kolejarze.

Do groźnej sytuacji doszło w czwartek, 29 stycznia, około godziny 19 na ulicy Wolnej w Rybniku. Tuż obok znajduje się stacja kolejowa Rybnik Piaski. Facebookowy profil Kolejowy Rybnik opublikował nagranie, na którym widać zbliżający się powoli do przejazdu kolejowego pociąg Intercity. IC Halny jedzie bardzo powoli i ostrzega kierowców sygnałem dźwiękowym. W tym czasie rogatki są podniesione - tak, jakby żaden pociąg miał nie przejeżdżać.

Ostrzeżenie przed niebezpieczną sytuacją opublikowała w mediach społecznościowych kobieta, która akurat przejeżdżała ulicą Wolną. "Halny" przejeżdżał przez Rybnik Piaski około godziny 18.51. Kilka minut później na stację tę wjechał kolejny skład, tym razem Kolei Śląskich do Żor. Również w tym przypadku rogatki nie zamknęły się.

Groźna sytuacja na przejeździe kolejowym, ulica Wolna w Rybniku
Groźna sytuacja na przejeździe kolejowym, ulica Wolna w Rybniku
Źródło: Kolejowy Rybnik

Druga taka sytuacja. "Zaraz obok szkoły"

To nie pierwszy taki incydent na tym przejeździe kolejowym. W tym samym miejscu 14 stycznia około godziny 4.20 rano podczas przejazdu innego pociągu rogatki również pozostały w górze. Informował o tym lokalny portal rybnik.com.pl.

Mieszkańcy dzielą się w mediach społecznościowych swoim niepokojem. Podkreślają ich, że w tym miejscu może dojść do tragedii. "To jest zaraz obok szkoły. Dziennie przechodzą tam setki dzieci!" - czytamy w jednym z komentarzy.

"Mieszkam w bloku przy przejeździe kolejowym i widziałam już w sumie trzy takie sytuacje, odtąd za każdym razem zatrzymuję się przed przejazdem zanim go przejeżdżam" - napisała jedna z mieszkanek. "Nowy przejazd kolejowy (pełny automat), druga już taka sytuacja awaryjna i to jeszcze w miejscu, gdzie wiele dzieci przechodzi do pobliskiej podstawówki. Bardzo mi się to nie podoba" - skomentował autor profilu Kolejowy Rybnik.

Rzeczywiście, przejazd kolejowy przy stacji Rybnik Piaski został niedawno zmodernizowany. Jak poinformowała nas Katarzyna Głowacka z zespołu prasowego PKP PLK, od grudnia 2025 roku ruch jest tam "kierowany przez przez samoczynne systemy, wyposażone w sygnalizatory i rogatki". Rogatki zamykają się, a sygnalizacja miga czerwonym światłem po najechaniu pociągu na czujnik.

Groźna sytuacja na przejeździe kolejowym, ulica Wolna w Rybniku
Groźna sytuacja na przejeździe kolejowym, ulica Wolna w Rybniku
Źródło: Kolejowy Rybnik

PKP PLK o przyczynach awarii

Dlaczego - mimo że urządzenia zostały niedawno zamontowane - rogatki nie zamknęły się w tym miesiącu dwukrotnie? Jak wyjaśniła w odpowiedzi na nasze pytania Katarzyna Głowacka, incydent z czwartku to efekt "awarii pociągu, który uszkodził urządzenia na przejeździe kolejowo-drogowym przy ul. Wolnej w Rybniku". Doszło do tego około godziny 18.

"Usterkę urządzeń przejazdowych usunięto po 30 minutach. Na czas prac służb technicznych przejazd został odpowiednio zabezpieczony – pociągi zwalniały do 20 km/h i podawały sygnał 'baczność'. Obecnie urządzenia funkcjonują prawidłowo. Na bieżąco monitorujemy i kontrolujemy stan urządzeń przejazdowych" - zaznaczyła przedstawicielka PKP Polskich Linii Kolejowych.

Pytana o sprawę Anna Zakrzewska z biura prasowego PKP Intercity dodała, że "maszynista pociągu IC Halny, w komunikacji z dyżurnym ruchu, dostosował się do obowiązujących procedur: zmniejszył prędkość do obowiązującej sytuacji (do 20 km/h) oraz podawał wielokrotnie przed przejechaniem przez przejazd sygnał ",baczność'". Sytuacja wyglądała identycznie w przypadku składu Kolei Śląskich - usłyszeliśmy w biurze prasowym przewoźnika.

Spytaliśmy, w jaki dokładnie sposób awarie pociągu doprowadziły do tych usterek. Jak wyjaśniła Katarzyna Głowacka, "pociąg uległ awarii po najechaniu na czujniki, które odpowiadają za zamykanie i otwieranie rogatek na przejeździe".

"Czujniki zostały zablokowane przez skład, a tym samym przestały działać prawidłowo. Po naprawie i zjeździe pociągu z toru, czujniki zostały odblokowane. Obecnie urządzenia na przejeździe funkcjonują właściwie" - podkreśliła przedstawicielka PKP PLK.

Jak poinformowała Głowacka, "sytuacja, do której doszło 14 stycznia również była skutkiem awarii pociągu – wtedy także wprowadzono procedury bezpieczeństwa na przejeździe". Jak informował wówczas portal rybnik.com.pl, usterka została usunięta po około czterech godzinach.

Według informacji przekazanej nam przez PKP PLK, przejazd przy ulicy Wolnej jest w pełni zautomatyzowany i "wyposażony w nowoczesne urządzenia, w tym tarcze ostrzegawcze przejazdowe, które informowały maszynistę kolejnego pociągu o niesprawnych urządzeniach. Jazda przez przejazd odbyła się więc z zachowaniem procedur zapewniających bezpieczeństwo kierowców".

Przestroga dla kierowców

Katarzyna Głowacka dodała, że "punkty włączające sygnalizację przejazdową zostały rozmieszczone adekwatnie do niezbędnego czasu ostrzegania i zamykania rogatek, a wyłączające - bezpośrednio po przejeździe pociągu".

"Pozwoliło to na skrócenie czasu oczekiwania kierowców przed zamkniętymi zaporami i usprawniło komunikację drogową w tej części miasta" - przekazała przedstawicielka PKP PLK.

Kolejarze przypomnieli jednocześnie, że bezpieczeństwo przejazdu gwarantuje stosowanie się kierowców do przepisów i zachowanie przez nich szczególnej ostrożności przy przejeżdżaniu przez tory.

OGLĄDAJ: Nadciągają niebezpieczne mrozy. Sytuacja pogodowa w Polsce
Mróz w Polsce

Nadciągają niebezpieczne mrozy. Sytuacja pogodowa w Polsce
WYDANIE SPECJALNE

Mróz w Polsce
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: