Fikcyjne leczenie raka trwało 21 lat. Lekarz oskarżony

Oskarżony jest lekarz i 23 inne osoby
"Wieloletnie i specjalistyczne leczenie", którego nie było. Lekarz oskarżony, w tle łapówki
Źródło: KWP w Katowicach
Unikanie aresztów, odraczanie wykonania kar lub przerwy w ich wykonywaniu - to wszystko można było załatwić z lekarzem, który wystawiał fałszywe zaświadczenia o chorowaniu na raka. Na dodatek pobierał na fikcyjne terapie środki z NFZ. Proceder trwał blisko 20 lat, 24 osoby są na ławie oskarżonych.

Lekarz, według ustaleń śląskiej policji i prokuratury, w zamian za łapówki o łącznej wartości blisko miliona złotych miał wystawiać fałszywą dokumentację dotyczącą rzekomego leczenia onkologicznego. Mężczyzna usłyszał prawie 100 zarzutów.

Na ławie oskarżonych zasiądą także 23 inne osoby, które miały lekarzowi wręczać korzyści majątkowe za nieprawdziwe zaświadczenia – podała komenda wojewódzka w Katowicach.

Oskarżony jest lekarz i 23 inne osoby
Oskarżony jest lekarz i 23 inne osoby
Źródło: KWP w Katowicach

"Rzekome, wieloletnie i specjalistyczne leczenie"

Jak wynika z ustaleń śledztwa, poświadczające nieprawdę dokumenty służyły oskarżonym czy podejrzanym w uzyskiwaniu korzystnych decyzji, jak odroczenie wykonania kary czy uchylenie tymczasowego aresztowania. W wielu przypadkach osoby skazane na wieloletnie więzienie unikały odbycia kary – poinformowała policja. Lekarz został oskarżony nie tylko o korupcję i fałszowanie dokumentacji medycznej, ale także wyłudzanie refundacji z NFZ.

Informację o zamknięciu śledztwa, prowadzonego pod nadzorem śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej, przekazał zespół prasowy śląskiej policji. Sprawę prowadzili funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Katowicach. Obejmujący 24 osoby akt oskarżenia trafił pod koniec marca do Rejonowego Katowice-Wschód.

Jak opisała komenda wojewódzka, w toku prowadzonych czynności policjanci zatrzymali łącznie ponad 20 osób, którym przedstawiono zarzuty.

"Z ustaleń śledczych wynika, że lekarz prowadzący leczenie onkologiczne, działając jako osoba pełniąca funkcję publiczną, w latach 2005–2024 wystawiał – w zamian za korzyści majątkowe i osobiste – dokumentację medyczną poświadczającą nieprawdę. Dotyczyła ona rzekomego, wieloletniego i specjalistycznego leczenia onkologicznego łącznie 30 osób" - podała policja w komunikacie.

Korzystali skazańcy

Dokumentacja ta – dodali policjanci - była następnie wykorzystywana w postępowaniach karnych prowadzonych wobec tych osób. Miała wpływać na tok spraw oraz umożliwiać uzyskanie korzystnych decyzji procesowych, takich jak odroczenia wykonania kary, przerwy w jej odbywaniu czy uchylanie środków zapobiegawczych, w tym tymczasowego aresztowania.

"W wielu przypadkach osoby skazane na wieloletnie kary pozbawienia wolności unikały ich odbycia, powołując się na rzekome zagrożenie życia lub zdrowia" - podkreśliła policja.

Prowadzący śledztwo ustalili również, że lekarz pobierał nienależne środki z Narodowego Funduszu Zdrowia za fikcyjne leczenie. Łączna wartość bezpodstawnie uzyskanych środków przekroczyła 440 tys. zł.

Lekarz został oskarżony o popełnienie łącznie 96 czynów, w tym przyjmowanie korzyści majątkowych o łącznej wartości 995 tys. zł, poświadczanie nieprawdy w dokumentacji medycznej, jej przerabianie, utrudnianie postępowania karnego poprzez zacieranie śladów przestępstwa oraz oszustwa na szkodę NFZ.

Pozostałe 23 osoby odpowiedzą m.in. za wręczanie korzyści majątkowych, podżeganie do wystawiania fałszywej dokumentacji oraz posługiwanie się nierzetelną dokumentacją w postępowaniach karnych w celu uzyskania korzystnych rozstrzygnięć. Wobec oskarżonych prokurator zastosował poręczenia majątkowe na łączną kwotę 1,255 mln zł. Za popełnione przestępstwa grozi im kara do 10 lat więzienia.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: