- Świadomość na temat endometriozy znacznie się poprawiła w ostatnich latach. Niewydolność żylna miednicy, która może powodować niemal identyczne objawy, wciąż jest dużo mniej znaną chorobą zarówno wśród pacjentek, jak i wśród lekarzy.
- Jak zdiagnozować niewydolność żylną miednicy? Wyjaśniają to ginekolog i flebolożka.
- Niektóre kobiety mają tylko endometriozę, inne tylko niewydolność żylną. Jest też jednak spora grupa pacjentek, u których te choroby współwystępują. Jak w takiej sytuacji powinno wyglądać leczenie?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w serwisie tvn24.pl.
- Ponad 10 lat temu moja ówczesna szefowa wysłała mnie na konferencję naczyniową do Krakowa. Nie za bardzo wiedziałem, co ja - ginekolog - tam robię, aż do momentu, kiedy usłyszałem o niewydolności żylnej miednicy, która daje bardzo podobne objawy do endometriozy - mówi dr n. med. Piotr Rubisz, specjalista położnictwa i ginekologii, specjalizujący się w diagnostyce i leczeniu endometriozy. - Kiedy po powrocie opowiadałem kolegom ginekologom, że niewydolne żylne w miednicy mogą powodować ból, robili wielkie oczy. Szukałem informacji o tej chorobie w polskim piśmiennictwie, ale wtedy nie znalazłem prawie nic. W podręcznikach dla ginekologów nie wspomina się o niej do dzisiaj.
- Świadomość na temat endometriozy znacznie się poprawiła w ostatnich latach. Niestety, niewydolność żylna miednicy wciąż jest dużo mniej znaną chorobą zarówno wśród pacjentek, jak i wśród lekarzy - podkreśla dr n. med. Justyna Wilczko-Kucharska, specjalistka chorób wewnętrznych i flebolożka, która od kilkunastu lat zajmuje się diagnostyką i leczeniem zaburzeń żylnych w jamie brzusznej i miednicy. Jak dodaje lekarka, chirurdzy naczyniowi długo negowali istnienie tej choroby. Wśród ginekologów z kolei powszechne jest przekonanie, że poszerzone żyły w ścianie macicy i wokół jajników to norma po ciąży.
Przez niską świadomość na temat niewydolności żylnej miednicy pacjentki z tą chorobą często chodzą od specjalisty do specjalisty nawet przez kilkanaście lat, nie znajdując przyczyny swoich dolegliwości. Coraz częściej problem z żyłami sugerują ginekolodzy, do których pacjentki z bólem podbrzusza zgłaszają się na diagnostykę endometriozy.