Fakty po Faktach

prof. Hanna Gronkiewicz-Waltz, gen. Jarosław Stróżyk, Mariusz Cielma, Magdalena Chrzczonowicz, Andrzej Stankiewicz

Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w Polsce w kwietniu wynosiła 12,4 procent. - Będzie jeszcze gorzej. Mam nadzieję, że nie dojdzie do 20, natomiast myślę, że jakby była za jakiś czas 17, to bym się nie zdziwiła - powiedziała w programie "Fakty po Faktach" w TVN24 profesor Hanna Gronkiewicz-Waltz, była prezes Narodowego Banku Polskiego i była prezydent Warszawy. Stwierdziła również, że przez inflację społeczeństwo biednieje. - Już nie mamy jednej pensji. W zależności jaką kto ma pensje, to albo wytrzyma, albo nie wytrzyma - mówiła profesor Gronkiewicz-Waltz. Krytykowała także politykę Adam Glapińskiego, którą określiła jako "kompletną porażkę" - Prezes Glapiński mówił, że nie będzie inflacji, w związku z tym nie podwyższał stóp, tym samym zachęcał do tego, żeby ludzie brali kredyty, a teraz niektórym i po dwa tysiące wzrosły te opłaty - wskazywała. Dodała też, że w obecnej sytuacji "nie ma warunków, żeby przystąpić teraz do strefy euro". - Szkoda, że nie zrobiliśmy tego wcześniej - powiedziała.

 

W dalszej części programu Piotr Marciniak rozmawiał ze swoimi gośćmi o potencjalnym wstąpieniu Finlandii i Szwecji do NATO. - To są kraje gotowe do wstąpienia do NATO. Siły zbrojne są w absolutnej gotowości. Dla Sojuszu to doskonały sygnał w wymiarach politycznym i wojskowym - komentował generał Jarosław Stróżyk. Mariusz Cielma, redaktor naczelny miesięcznika "Nowa Technika Wojskowa", dodał zaś, że Morze Bałtyckie stałoby się "morzem wewnętrznym NATO". - Z perspektywy bezpieczeństwa Polski, to jest kluczowe, bo my często zerkamy na te kwestie związane z drogami komunikacyjnymi morskimi - opiniował Cielma.

 

W programie także o sprawie tzw. Izby Dyscyplinarnej i karach finansowych nałożonych przez Komisję Europejską rozmawiali Magdalena Chrzczonowicz z OKO.press oraz Andrzej Stankiewicz z Onet.pl. - Komisja Europejska poszła za daleko w swoich ustępstwach - ocenił Andrzej Stankiewicz. Magdalena Chrzczonowicz wskazała zaś, że ze względu na wojnę i to, że Polska jest "pierwsza na froncie", Komisja ma "mniejsze pole manewru".