Ukrainie zostanie udzielona pożyczka w wysokości 90 miliardów euro. Przywódcom unijnym nie udało się jednak osiągnąć porozumienia w sprawie wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów. - Sytuacja jest tragiczna (...), bo są państwa, które wprost realizują interesy Rosji w UE - stwierdził Michał Szułdrzyński (Rzeczpospolita). Mówił on także o absolutnej schizofrenii w UE - wszyscy wiedzą, że trzeba pomóc, ale nie realizują tej pomocy. - Łamie się front wspierający Ukrainę - komentował Kamil Dziubka (onet.pl). Dominika Wielowieyska (Gazeta Wyborcza) przyznała, że martwi ją przekaz Konfederacji. - Tutaj jest snuta opowieść, że znowu polscy podatnicy będą nie wiadomo jakie pieniądze płacić na Ukrainę. Ten przekaz jest fałszywy - mówiła dziennikarka. Dodała, że środki zostaną przekazane z rezerw UE. Według Mariusza Janickiego (Polityka) jest zaleta tego, że są to środki europejskie. - To argument dla USA i prezydenta Trumpa, że Europa się liczy - tłumaczył.