Bez polityki

Anda Rottenberg: chciałabym być zimniejsza w swoich wyborach

Myślę, że zgodziłam się na siebie - wyznaje Anda Rottenberg, po czym dodaje: - Przy wszystkich błędach i stratach, jakie poniosłam w życiu, bilans jest niebywale zaskakujący, dlatego że mam wokół siebie wielu ludzi, nie starzeję się w samotności. Traktuję to jako nagrodę, choć sama nie wiem za co. To jest największy prezent od losu. Kuratorka wystaw i krytyczka sztuki w rozmowie z Piotrem Jaconiem mówi o wartości kultury, której społeczeństwa zostały pozbawione w czasie pandemii, a przecież "jeśli naród nie wytworzy kultury, to nie istnieje w swojej tożsamości, jest nikim". Rottenberg podkreśla, że tworzenie ofert online tylko po to, by otrzymać pieniądze na życie, gdy instytucje kultury są zamknięte nie ma sensu, bo "uczestnictwo w kulturze jest formą rytuału". - Oglądanie przedstawień przez szkło to nie jest to samo, co uczestniczenie w misterium, jakim jest przedstawienie teatralne - tłumaczy. Zwraca również uwagę na aspekt finansowy: - Kultura generuje bardzo wysokie obroty. To są naprawdę poważne pieniądze w PKB. Dlatego dziwi ją zamknięcie instytucji kultury. Z drugiej jednak strony zwraca uwagę na to, że pandemia jest świetnym instrumentem manipulacji, a politycy to cynicy, którzy szukają sposobów manipulowania swoimi wpływami tak, by utrzymać władzę i wygrać kolejne wybory.