W maju prezes i właściciel Polonii Warszawa Grégoire Nitot zarzucił w liście otwartym władzom Warszawy, że od pięciu lat "bezskutecznie walczy o poprawę dramatycznych warunków panujących na stadionie", spotykając się wyłącznie "z murem biurokracji i obojętności". Zarzucił brak profesjonalizmu osobom z Aktywnej Warszawy (to jednostka budżetowa miasta, której w ratuszu podlegają sprawy sportowe) zarządzającym obiektem przy Konwiktorskiej. Wytknął, że klub musi płacić nierynkową stawkę za możliwość treningu, a boisko nie jest profesjonalnie przygotowane - dziury w murawie, brak koszenia, nierówno namalowane linie. "W szatni pierwszego zespołu panuje zaduch, a na ścianach pojawia się pleśń i grzyb – efekt przestarzałej i niesprawnej wentylacji" - opisywał Nitot. Zwrócił uwagę, że od miesięcy niesprawna jest tablica wyników, a neon na froncie nie wyświetla wszystkich liter.