W sprawie europejskiej obronności - neutralna. W sprawie budżetu - oszczędna. W sprawie amerykańskiego Big-Techu - silnie powiązana. To tylko kilka z paradoksów rozpoczynającej się właśnie irlandzkiej prezydencji w Unii. Beata Płomecka odwiedza Dublin i Cork, by przygotować protokół rozbieżności i z bliska sprawdzić jak Wyspa planuje rozwiązać te sprzeczności. Słyszy tam o wsparciu dla Ukrainy, gotowości do negocjacji akcesyjnych i chęć mediacji, by w czasie tego półrocza zamknąć dyskusje o unijnym wieloletnim budżecie. Rząd w Dublinie mówi też o kolejnych sankcjach, jednocześnie tłumacząc się z kolejnej sprzeczności, gdy wciąż dostarcza Rosji niezbędne surowce. O to czy Irlandii łatwiej będzie zostać bezstronnym mediatorem i czy przekonać Europę do irlandzkiego języka, zgodnie z hasłem prezydencji - Ní neart go cur le chéile - o to pytamy profesora Wawrzyńca Konarskiego.