Podczas forum polityczno-gospodarczego Arendalsuka szefowa Equinoru została zapytana o to, jak poważna jest sytuacja. Odpowiedziała jednoznacznie: - Jest dramatycznie.
Trudna sytuacja na rynku gazu
Przestrzegła ponadto, że Europa może rozpocząć sezon grzewczy ze znacznie mniejszymi zapasami gazu, niż byłoby to pożądane z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego.
- Jesteśmy niemal pewni, że wejdziemy w nowy sezon zimowy ze stanem magazynów znacząco przekraczającym 70 procent - powiedziała.
Na początku sierpnia europejskie magazyny były wypełnione w 57 procent. Był to najniższy poziom odnotowany o tej porze roku od 2009 roku.
Według przedstawicielki Equinoru przed rozpoczęciem sezonu zimowego wskaźnik ten może wzrosnąć do nieco ponad 70 procent. Takie zapasy mogą jednak okazać się niewystarczające, szczególnie w przypadku długotrwałych mrozów.
- Jeśli zima będzie normalna albo mroźna, sytuacja stanie się bardzo napięta - ostrzegła.
>>> Kolejna bariera przekroczona. Tak drożeje gaz ziemny
Niski poziom rzek zwiększa ryzyko
Rummelhoff niepokoi również niski poziom Renu i Dunaju, utrudniający pracę elektrowni jądrowych, które potrzebują wody do chłodzenia. Spadek produkcji energii z atomu zwiększyć może zapotrzebowanie na elektrownie gazowe w okresie, gdy Europa przed zimą próbuje uzupełnić magazyny.
Według szefowej Equinora europejscy odbiorcy o "niebieskie paliwo" będą musieli konkurować z klientami azjatyckimi.
- Jeżeli zimą trzeba będzie sprowadzić LNG, które normalnie trafia w tym okresie do Azji, o tym, gdzie ten gaz ostatecznie trafi, decydować będzie wyłącznie cena - powiedziała Rummelhoff.
Arendalsuka jest największym w Norwegii forum polityczno-gospodarczym. Setki organizowanych konferencji, seminariów i debat od lat gromadzą na początku sierpnia w położonym w południowej Norwegii miasteczku najważniejszych norweskich polityków oraz przedstawicieli biznesu i instytucji publicznych.