Organizacja dystrybutorów stali Eurometal zwróciła uwagę, że chińskie firmy coraz silniej wchodzą w europejskie łańcuchy dostaw. Sprzedają między innymi gotowe komponenty wykorzystywane w produkcji przemysłowej.
Według organizacji dalszy rozwój tego procesu może prowadzić do ograniczania produkcji w Europie. Zagrożone są miejsca pracy, inwestycje oraz specjalistyczna wiedza europejskich przedsiębiorstw.
- Chiny nie chcą być dostawcą surowców, chcą dostarczać gotowe produkty. Chcą znaleźć się w kluczowych łańcuchach dostaw, ponieważ wiedzą, że gdy przejmą nad nimi kontrolę, będą kontrolować cały łańcuch wartości - powiedział "The Guardian" prezes Eurometalu Alexander Julius.
Nierówne warunki konkurencji
Eurometal przekonuje, że producenci działający w Europie ponoszą koszty związane między innymi z opłatami za emisję dwutlenku węgla oraz cłami na import stali. Tymczasem komponenty sprowadzane z Chin nie podlegają takim samym obciążeniom.
Zdaniem Juliusa ta różnica utrudnia europejskim przedsiębiorstwom konkurowanie z chińskimi producentami. Stawką są nie tylko wyniki firm, ale również utrzymanie fabryk i miejsc pracy w Unii Europejskiej.
Protest z symbolicznymi trumnami w Brukseli
W poniedziałek przedstawiciele branży metalowej zamierzają protestować przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli. Uczestnicy przemaszerują z 10 symbolicznymi trumnami.
Mają być na nich umieszczone między innymi hasła:
- "konkurencyjność UE",
- "miejsca pracy w przemyśle",
- "europejskie fabryki".
Protest ma zwrócić uwagę unijnych władz na pogarszającą się sytuację przemysłu.
Chiny zapowiadają odpowiedź na europejskie cła
Unia Europejska podjęła już działania, które mają chronić część przemysłu przed chińską konkurencją. W 2024 roku nałożyła dodatkowe cła na samochody elektryczne z Chin. W czerwcu tego roku podwyższyła również cła na import stali.
Unijny komisarz do spraw handlu Marosz Szefczovicz ocenił, że nierównowaga w handlu UE z Chinami, wynosząca około 360 miliardów euro rocznie, jest nie do utrzymania.
Z czerwcowej analizy Komisji Europejskiej wynika, że wysokie ceny energii oraz globalna konkurencja mogą doprowadzić do utraty ponad miliona miejsc pracy w europejskim przemyśle. Chiny oskarżają Unię Europejską o protekcjonizm i zapowiadają działania odwetowe, jeśli Bruksela wprowadzi kolejne ograniczenia wobec chińskich przedsiębiorstw i produktów.