Producent Jaguara planuje zwolnienia? Trudna sytuacja spółki

shutterstock_1388249600 Columbus, Ohion 24 kwietnia 2019 Land Rover  specjalizująca się w pojazdach z napędem na cztery koła, należąca do brytyjskiego międzynarodowego producenta samochodów Jaguar Land Rover
Ostre cięcia zatrudnienia w Volkswagenie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Tysiącom pracowników brytyjskiej spółki Jaguar Land Rover grozi zwolnienie - donoszą media. Producent samochodów odnotował gwałtowny spadek zysków w minionym roku finansowym, co jest skutkiem niskiej sprzedaży, cyberataku oraz ceł prezydenta USA Donalda Trumpa.

Według dziennika "The Times" zlikwidowanych zostanie nawet cztery tysiące miejsc pracy. Spółka, która należy do indyjskiego konglomeratu Tata Motors, poinformowała BBC, że skala redukcji nie została jeszcze zatwierdzona, ale firma ma plan zaoszczędzić ok. 1,7 mld funtów w ciągu najbliższych dwóch lat. W sobotę JLR miała przekazać zatrudnionym i związkowi zawodowemu, że firma uruchomi program dobrowolnych odejść dla pracowników etatowych i członków kadry kierowniczej.

Skutki cyberataku na JLR

Sekretarz generalna brytyjsko-irlandzkiego związku zawodowego Unite the Union, Sharon Graham, oświadczyła w rozmowie z BBC, że spotka się w przyszłym tygodniu z prezesem JLR PB Balajim w sprawie złagodzenia skutków redukcji zatrudnienia.

Redukcja zatrudnienia może być niepożądaną wiadomością dla brytyjskiego premiera Andy'ego Burnhama, który zobowiązał się do "ochrony rodzimego przemysłu" i reindustrializacji Wielkiej Brytanii. Za rządów jego poprzednika, Keira Starmera, rządząca Partia Pracy obieciała udzielić producentowi Jaguara i Land Roverów gwarancji kredytowej w wysokości 1,5 mld funtów po tym, jak firma padła ofiarą cyberataku w sierpniu ubiegłego roku.

Atak spowodował 27-procentowy spadek całkowitej produkcji i kosztował spółkę ok. 200 mln funtów. Przyczynił się również do drastycznego poszybowania zysku przed opodatkowaniem do 14 mln funtów za rok finansowy kończący się 31 marca 2026 r. Rok wcześniej był na poziomie 2,5 mld funtów.

Uciążliwe cła Donalda Trumpa

Nie pomaga również fakt, że prezydent Donald Trump podniósł cła na pojazdy importowane do USA do 25 proc. Następnie zawarł z rządem brytyjskim umowę, w którym stawka została zmniejszona do 10 proc., jednak zawirowania spowodowały trudności dla JLR, która starała się wprowadzić na rynek amerykański większą liczbę samochodów luksusowych. W konsekwencji nastąpił spadek wielkości sprzedaży detalicznej i hurtowej firmy odpowiednio o ok. 70 tys. i 90 tys. sztuk pojazdów.

Źródło: "The Guardian", BBC, "The Times"
Zobacz także: