Po atakach na sieć energetyczną w Nadrenii Północnej-Westfalii i Brandenburgii urządzenia wybuchowe znaleziono również w pobliżu linii wysokiego napięcia w Saksonii. Zgodnie z poniedziałkowym komunikatem saksońskiej prokuratury i policji do tej pory łącznie było ich 21.
Bez zagrożenia dla ludności
Wszystkie urządzenia zostały rozbrojone. - Nie doszło do żadnych szkód ani zakłóceń w dostawach energii elektrycznej. Nie ma zagrożenia dla ludności - przekazały służby.
Według władz, urządzenia miały poprzez wywołanie zwarcia doprowadzić do uszkodzenia linii wysokiego napięcia.
Wiadomo, że osiem urządzeń wybuchowych znaleziono na południe od stacji elektroenergetycznej Baerwalde w powiecie Budziszyn, a cztery na wschód od stacji Graustein w powiecie Goerlitz.
Reuters ponadto przekazał w poniedziałek powołując się na niemieckie władze, że na południe od stacji elektrycznej Graustein, w pobliżu linii wysokiego napięcia, odkryto dziewięć kolejnych domowej roboty urządzeń zawierających materiały wybuchowe.
Akt sabotażu niedaleko granicy z Polską
W Niemczech w ostatnich dniach doszło do serii prób ataków w pobliżu obiektów infrastruktury energetycznej. W piątek policja znalazła urządzenia wybuchowe koło stacji elektroenergetycznej w Dormagen na zachodzie Niemiec, podobne do tych, jakich użyto w akcie sabotażu w pobliskim Bergheim. Tam nieznani sprawcy wywołali zwarcie na liniach wysokiego napięcia, wstrzymując funkcjonowanie kilku bloków elektrowni.
We wtorek w pobliżu elektrowni węglowej Jaenschwalde we wschodnich Niemczech - oddalonej o 20 km od granicy z Polską - odnaleziono ładunki wybuchowe. Minister spraw wewnętrznych Brandenburgii określił zdarzenie jako "akt sabotażu", który doprowadził do samoczynnego wyłączenia jednego z bloków w elektrowni.
Jaenschwalde, położona nieopodal Chociebuża, jest największą elektrownią węglową Brandenburgii i uchodziła za centrum dawnego okręgu energetycznego NRD. Elektrownia ma zostać wyłączona w 2028 roku.