Media: prokremlowski oligarcha opłacił wesele Trumpa Juniora

Donald Trump junior i Bettina Anderson
Donald Trump o medialnych doniesieniach w sprawie przekazania Iranowi map baz
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Bloomberg
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Umar Kriemliow, bliski Władimirowi Putinowi rosyjski oligarcha, opłacił znaczną część wesela syna prezydenta USA Donalda Trumpa Juniora - przekazał portal ProPublica. Na imprezie na prywatnej wyspie miała być obecna nieznana innym gościom grupa Rosjan.

Według portalu Kriemliow, były członek gangu motocyklowego Nocne Wilki, a obecnie m.in. prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Bokserskiego (IBA), wydał setki tysięcy dolarów na wynajęcie wyspy na Bahamach oraz pokaz fajerwerków, a jego zespół brał udział w organizacji trzydniowej imprezy.

Według dokumentów, na które powołuje się ProPublica, środki miały pochodzić ze związanego z IBA dubajskiego konta. Przynajmniej do niedawna stowarzyszenie było finansowane przez Gazprom i zostało wykluczone z organizacji turnieju bokserskiego na Igrzyskach Olimpijskich m.in. ze względu na nieprzejrzyste finanse.

"Rosyjski kontyngent" na weselu Trumpa Juniora

ProPublica odnotowuje, że rzecznik Trumpa Jr. nie zaprzeczył informacjom o opłaceniu wesela. Zaznaczył jednak, że Kriemliow jest "osobistym przyjacielem Dona", którego poznał w środowisku myśliwych. Rzecznik jego brata Erica oświadczył jednak, że nie zna nikogo takiego jak Kriemliow. Rzecznicy Trumpa Jr. i Kriemliowa zaznaczyli, że nie łączą ich więzy biznesowe.

>>> Mark Rutte: Władimir Putin stał się bardzo zdesperowany

Według ProPubliki w weselu Donalda Jr. udział wzięło ok. 50 osób, a wśród nich był "duży rosyjski kontyngent", którego obecność miała budzić zdziwienie wśród reszty gości stosunkowo intymnego zgromadzenia. Był tam m.in. Aleksandr Łagutin, który pracował na wysokich stanowiskach w firmach zbrojeniowych i energetycznych.

Na ślub syna nie przybył sam prezydent Donald Trump, który wówczas tłumaczył to m.in. wojną z Iranem.

Bliski współpracownik Kremla

Kriemliow, urodzony jako Umar Lutfułojew, jest bliskim współpracownikiem Aleksieja Rubieżnoja, szefa Służby Bezpieczeństwa Prezydenta i wiceszefa Federalnej Służby Ochrony (FSO). Rosyjski portal Projekt podał, że szef IBA ma za sobą kryminalną przeszłość, a dzięki znajomości z szefem ochroniarzy Putina zyskał m.in. kontrolę nad szeregiem firm bukmacherskich w Rosji. Miał też tuż przed weselem Trumpa Jr. uczestniczyć w rosyjskiej delegacji towarzyszącej Putinowi w wizycie w Chinach.

Cytowani przez portal eksperci ds. bezpieczeństwa narodowego wyrazili zaniepokojenie przyjęciem przez Trumpa Jr. pieniędzy oligarchy.

- Jeśli to ja płacę za twój ślub, w pewnym momencie będziesz mi coś winien - powiedział Frank Montoya Jr., emerytowany funkcjonariusz FBI, który piastował wysokie stanowiska w kontrwywiadzie.

- Oligarchowie tacy jak Kriemliow często działają w porozumieniu z rosyjskim rządem. Choć nie jest jasne, czy w tym przypadku tak się stało, Trump Jr. postawił się w niepewnej sytuacji - dodał.

Zaznaczył, że "to powinno być nie do pomyślenia dla syna prezydenta".

Żona Trumpa Juniora komentuje

Doniesienia ProPublica skomentowała żona Donalda Trumpa Jr. - Bettina Anderson. We wpisie w mediach społecznościowych tłumaczyła, że rosyjski biznesmen, którego nazwała "naszym drogim przyjacielem", zorganizował dwudniowe atrakcje po ich ślubie. Dodała, że sama uroczystość miała charakter wyłącznie rodzinny.

"Kolejny weekend został zaplanowany z dużym wyprzedzeniem po prostu jako udany wyjazd w gronie przyjaciół. Nigdy nie miał to być weekend ślubny. Gdy nasze pierwotne plany uległy zmianie, postanowiliśmy po prostu pobrać się wcześniej i przyjechać na zaplanowane już wydarzenie jako nowożeńcy. Nasz drogi przyjaciel Umar niezwykle hojnie zorganizował dla nas dwa niesamowite wieczory świętowania JUŻ PO naszym ślubie. Był to wyjątkowo szczodry prezent ślubny od przyjaciela - coś, za co byliśmy i nadal jesteśmy ogromnie wdzięczni" - napisała Anderson.

Nie jest jasne, w jakich okolicznościach poznali Kriemliowa. Anderson zaznaczyła w swoim wpisie, że "przyjaźń nie wymaga motywacji politycznej".

"Mamy szczęście posiadać wspaniałych przyjaciół na całym świecie i nigdy nie będziemy się wstydzić ani przepraszać za to, że jesteśmy im wdzięczni" - napisała.

Dodała, że nie ma w tym "ŻADNEGO SPISKU".

Donald Trump Jr. nie pełni żadnej formalnej roli w administracji Trumpa, lecz według doniesień mediów jest ważnym doradcą ojca i bierze udział w wyborze politycznych nominatów na stanowiska w administracji. Jednocześnie współprowadzi rodzinny biznes, firmę kryptowalutową oraz założył prywatny klub w Waszyngtonie dla przedstawicieli elit polityki i biznesu.

ProPublica - to działający od niemal dwóch dekad portal zajmujący się dziennikarstwem śledczym. Jego dziennikarze wielokrotnie byli laureatami nagród Pulitzera.

Źródło: PAP, CBS News
Zobacz także: