Stacje wyhamują rajd cenowy? "To też zwiększa liczbę klientów"

benzyna paliwa stacja shutterstock_2776696835
Cieślak o cenach paliw i szansach na powrót programu CPN
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Irene Miller/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Paliwa na stacjach drożeją, więc kierowcy w najbliższych dniach zapłacą jeszcze więcej za tankowanie. Mimo kolejnych podwyżek ceny nie powinny osiągnąć dwucyfrowego poziomu.

- Wpływ sytuacji na światowych rynkach ropy i paliw będzie dla nas negatywny. Ceny hurtowe rosły przez cały poprzedni tydzień, zwłaszcza ceny diesla - uważa analityczka biura Reflex Urszula Cieślak.

Cena ropy Brent w poniedziałek po południu sięgała ponad 108 dol. za baryłkę, podczas gdy tydzień wcześniej wynosiła poniżej 100 dol. W piątek ministerstwo energii Arabii Saudyjskiej poinformowało o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód w wyniku ataków, do których doszło w rejonie Rijadu i Medyny.

Bariery psychologiczne zostaną pobite

Według analityczki obserwowany już wzrost cen na krajowych stacjach paliw będzie się jeszcze pogłębiał, bo dodatkowo złoty traci na wartości.

- A więc perspektywa nie jest dobra i pewnie te bariery psychologiczne - osiem złotych za litr dla benzyny, dziewięć złotych za litr dla oleju napędowego - zostaną w tym tygodniu pobite - dodała Cieślak.

Jak zauważyła, żeby tak się nie stało i żeby krajowy rynek nie odczuł konsekwencji unieruchomienia ropociągu w Arabii Saudyjskiej, musiałoby dojść do kilkudolarowej obniżki cen ropy naftowej w krótkim czasie. Jest to jednak - jej zdaniem - mało prawdopodobne.

10 złotych za litr?

Jednocześnie - jak oceniła - ceny na stacjach nie powinny wzrosnąć do 10 zł/l. - Jeżeli rzeczywiście będziemy szli w kierunku 10 zł/l, to sądzę, że będzie jakiś pakiet pomocowy, bo będzie tak bardzo mocna presja ze strony opozycji i konsumentów, że rząd mimo wszystko się ugnie, mimo deklarowanego braku finansowania. Przecież wysoki poziom cen w dłuższym okresie powoduje, że wpływy z VAT są na wyższym poziomie - zauważyła.

Zwróciła też uwagę, że w poniedziałek rano ceny na stacjach największych sieci były na poziomie z ubiegłego tygodnia i nieco wyższe na niezależnych stacjach. Koncerny utrzymywały w weekend poziom cen na stacjach przy autostradach podobny jak na swoich innych stacjach.

- Właścicielom stacji zależy mimo wszystko na tym, żeby nie bić rekordów cenowych. Wbrew pozorom stacjom może się opłacać utrzymywanie niższej marży a sprzedawanie więcej paliwa, żeby zyskać więcej klientów, bo to też zwiększa liczbę klientów na ofertę pozapaliwową - zauważyła Cieślak.

Źródło: PAP
Zobacz także: